Liga Mistrzów. Sensacyjna porażka Interu, Kochalski ponownie nie był w stanie powstrzymać Newcastle
Po wtorkowych barażach o 1/8 finału Ligi Mistrzów z europejskimi pucharami niespodziewanie pożegnał się Inter Mediolan. Włoski zespół z Piotrem Zielińskim w składzie w meczu rewanżowym przegrał z Bodo/Glimt (1:2). Rywali nie był w stanie powstrzymać także Mateusz Kochalski, którego Karabach Agdam po raz drugi przegrał z Newcastle (2:3). Do kolejnej rundy awansowały jeszcze drużyny Bayeru Leverkusen i Atletico Madryt.
Spotkanie rozgrywane przed tygodniem w Norwegii było sygnałem ostrzegawczym dla „Nerazzurrich”. Wtedy podopieczni Cristiana Chivu odnieśli dotkliwą porażkę (1:3). Na San Siro lider włoskiej Serie A miał jednak odkupić winy. Inter przez długi czas nie mógł przebić się przez dobrze zorganizowaną defensywę rywali. W 58. minucie Manuel Akanji wyprowadzał piłkę. Znalazło się przy nim dwóch rywali, przez co zdecydował się na podanie do bramkarza. Było ono na tyle słabe, że zostało przechwycone. Yann Sommer wygrał pojedynek sam na sam z Ole Blombergiem, ale był bezradny wobec dobitki Jensa Hauge. Kwadrans później było już 2:0. Norwegowie ruszyli z kontratakiem. Hauge wypatrzył uciekającego obrońcom Hakona Evjena. Zacentrował z prawej strony. Pomocnik wbiegł w pole karne i po chwili mocnym uderzeniem podwyższył prowadzenie.
Gospodarze odpowiedzieli w 76. minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkarze Interu kilkukrotnie próbowali sfinalizować akcję. To udało się dopiero Alessandro Bastoniemu, który kolanem wpisał się na listę strzelców. Zdobyty gol nie wpłynął na losy awansu. Ten został wywalczony przez norweską drużynę.
Piotr Zieliński grał do 62. minuty meczu.
***
Powodów do świętowania nie miał również drugi z Polaków – bramkarz Mateusz Kochalski. Jego Karabach Agdam przegrał u siebie aż 6:1. Początek spotkania rewanżowego zapowiadał równie jednostronny przebieg. Już w 4. minucie z bliskiej odległości wynik otworzył Sandro Tonali. Chwilę później zupełnie niepilnowany Joelinton wbiegł w pole karne i skutecznie wykończył dośrodkowanie z lewej strony.
Po zmianie stron goście odpowiedzieli za sprawą Camilo Durana. W 52. minucie Sven Botman podwyższył „główką” po rzucie rożnym (3:1). Kazachowie nie poddawali się i próbowali pokazać się, z jak najlepszej strony. Dzięki temu po niespełna godzinie gry wywalczyli rzut karny. Choć próba Marko Jankovicia z jedenastu metrów została obroniona, to dobitka Elvina Cafarquliyeva znalazła drogę do bramki. To nie wystarczyło do uzyskania korzystnego rezultatu. Ostatecznie „Sroki” zwyciężyły 3:2.
***
Niespodzianek nie było też w dwóch pozostałych parach. Bayer Leverkusen po wyjazdowej wygranej z Olympiakosem Pireus (2:0), bezbrakowo zremisował na własnym obiekcie. Z kolei Atletico Madryt po remisie w Belgii z Club Brugge (3:3), u siebie pewnie zwyciężyło (4:1).
Pozostałe spotkania rewanżowe odbędą się już dziś. Natomiast do losowania par 1/8 finału dojdzie w piątek.
Sport.RIRM



