fot. PAP/EPA

LM: Manchester City wrócił z dalekiej podróży, opady gradu przerwały mecz o awans w Stambule

Wtorkowa, szósta kolejka najbardziej prestiżowej ligi w Europie obfitowała w wiele meczów o stawkę. W Monachium obrońcy tytułu przegrali z Manchesterem City (2:3), FC Kopenhaga uległa galaktycznemu Realowi Madryt (0:2) ,a Benfica wygrała z PSG (2:1).

Grupa A:
„Czerwone Diabły” na swoim stadionie ostatnio przegrywały spotkania w angielskiej Premier League. Mecze z Evertonem i Newcastle nie nastawiały pozytywnie przed wtorkowym spotkaniem w Lidze Mistrzów, tym bardziej ,że Manchester podejmował Szachtar Donieck, który do końca walczył o awans. Ukraińcy po słabym meczu ulegli Mistrzowi Anglii, a jedyną bramkę strzelił Phil Jones. United do wygrało grupę z 14 punktami na koncie. Szachtar fazę grupową skończył na trzeciej pozycji, tym samym żegna się z Ligą Mistrzów a rozpoczyna przygodę z 1/32 fazy pucharowej Ligi Europejskiej.
Drugim meczem w grupie A było spotkanie czerwonej latarni czyli Realu Sociedad z Bayerem Leverkusen. W tym meczu padło ostateczne rozstrzygnięcie kto awansuje do dalszych rozgrywek LM. Niemiecka ekipa po blamażu w Leverkusen z Manchesterem United (0:5) wiedziała ,że jest to mecz o być albo nie być w 1/16 europejskich rozgrywek. Na szczęście dla Niemców bardzo dobrze z tego zdawał sobie sprawę Omer Toprak ,który w 49 minucie wyprowadził popularnych Aptekarzy na prowadzenie. Wynik do końca meczu nie uległ zmianie i Bayer mógł cieszyć się z awansu do fazy pucharowej. W niemieckiej drużynie tym razem zabrakło polskiego obrońcy Sebastiana Boenischa. Gracze Realu Sociedad z jednym punktem odpadli z europejskich pucharów.
Do 1/8 awansowali: Manchester United i Bayer Leverkusen.

Grupa B:
Pewny awansu Real Madryt pojechał do Danii żeby rozegrać tam ostatni mecz fazy grupowej Ligi Mistrzów. Przeciwnikiem była wciąż nie pewna awansu Fc Kopenhaga. Mistrzowie Danii z czterema „oczkami” na koncie mieli matematyczne szanse na awans z grupy, jednak żeby to miało miejsce potrzebowali zwycięstwa nad „Los Blancos”. Tak się nie stało Real wygrał spotkanie 0:2 a strzelcami byli Chorwat Luka Modrić oraz portugalska gwiazda Cristiano Ronaldo. Dla popularnego „CR7” była to już dziewiąta bramka w fazie grupowej tym samym ustanowił on rekord strzelecki w grupowych rozgrywkach albowiem nikomu w historii nie udało się strzelić ąż tylu goli. Real z 14 punktami pewnie awansował do ćwierćfinału LM. Kopenhaga pozostała na ostatnim miejscu w grupie i odpadła z tegorocznych rozgrywek.
W drugim meczu tej grupy do „gardeł skoczyli sobie dwaj włoscy trenerzy Roberto Mancini oraz Antonio Conte. Prowadzący Galatasaray Mancini zapowiadał walkę do ostatniego gwizdka z wielkim Juventusem. Starej Damie przyszło rywalizować w Turcji bez swojego etatowego rozgrywającego Andreii Pirlo jego miejsce zajął dwudziestoletni Francuz Pauli Pogba. Wydawało się, że nic nie może przeszkodzić w rozegraniu tego meczu i nikt nie spodziewał się takiego obrotu wydarzeń, a mianowicie w 31 minucie mecz został przerwany za sprawą gęsto padającego gradu. Mecz zostanie wznowiony od 31 minuty w środę o godzinie 14.
Do 1/8 awansowali: Real Madryt i…?

Grupa C:
Miało to być ładne pożegnanie z tą edycją LM jednak nic z tego nie wyszło. Zespół Anderlechtu ,który już przed spotkaniem z Olimpiakosem wiedział ,że odpada z rozgrywek chciał to zrobić z podniesionym czołem wygrywając w Grecji. Olimpiakos postawił Belgom jednak bardzo trudne warunki i na swoim stadionie wygrał 3:1. Ekipe z Pireus w 33 minucie na prowadzenie wyprowadził znany z występów w Barcelonie- Javier Saviola. Na odpowiedź Anderlechtu nie trzeba było długo czekać za sprawą Kljestana „Fiołki” doprowadziły do remisu. Prawdziwe „gryzienie trawy rozpoczęło się w drugiej połowie, która obfitowała w nie strzelone rzuty karne oraz czerwone kartki. W 49 minucie drugą żółtą a w efekcie czerwoną kartkę otrzymał obrońca Kouyate, za faul w polu karnym. Do jedenastki podszedł Saviola jednak nie był w stanie pokonać Bramkarza przyjezdnych, w 58 minucie miał okazje do tego aby zrehabilitować się i swoją pracę wykonał perfekcyjnie. Kolejną sytuacje z jedenastu metrów zmarnował Wladimir Weiss strzelając prosto w Silvio Proto.
W 88 minucie czerwoną kartkę dostał N’Sakala, za faul na Weissie. W doliczonym czasie gry z boiska wyleciał Proto a trzeciego w tym meczu karnego na bramkę zamienił Dominguez. Olimpiakos dodatnim bilansem bramek awansował do 1/8 finału kosztem Benfiki ,która wygrała z PSG 2:1( 0:1 Cavani 37’, 1:1 Lima 45’, 2:1 Gaitan 59’)
Do 1/8 awansowali: PSG, Olimpiakos Pireus.

Grupa D:
Victoria Pilzno wygrała z CSKA Moskwa 2:1. W czeskim Pilznie długo nie rozprawiano nad tym czy tamtejszy Mistrz awansuje do fazy pucharowej LM. Dlatego skupili się oni na przeszkadzaniu grupowym rywalom. Tym razem padło na CSKA. Kiedy rosyjscy bogacze strzelili bramkę wydawało się ,że wszystko idzie zgodnie z planem, do gry wrócili Czesi. Bramki dla Victorii strzelali Kolar i Wagner. Tym sposobem dzięki lepszemu stosunkowi w dwu meczu w 1/32 Ligi Europy zagra czeski Mistrz. CSKA po raz kolejny musi obejść się ze smakiem 1/8 finałów LM.
Na koniec deser dla wszystkich fanów piłki nożnej. Wyrastająca na czarnego konia drużyna Manchesteru City wygrała na Allianz Arena w Monachium z tamtejszym Bayernem 3:2. W 12 minucie podopieczni Pepa Guardioli wygrywali już 2:0. Szczęśliwi piłkarze Bayernu oddali wtedy pole gry Manchesterowi ,który za sprawą Davida Silvy w 28 minucie zdobył kontaktową bramkę dla ekipy Pellegriniego. Po przerwie było lepiej już tylko dla City. Bramkę wyrównującą z rzutu karnego strzelił Aleksandar Kolarov, chwile później na listę strzelców wpisał się James Milner i niesamowity „Come back stał się faktem”. Warto przypomnieć że „The Citizens” występowali bez kilku klasowych dla siebie graczy. Zabrakło między innymi Yaya Toure i Vincenta Kompanego czy najskuteczniejszego strzelca drużyny Sergio Aguero. Była to pierwsza porażka Bayernu ,który lepszym bilansem bramek wyprzedził ekipe z niebieskiej części Manchesteru,
Do 1/8 awansowali: Bayern i Manchester City.

Sport/RIRM

drukuj