fot. PAP/EPA

Manfred Weber – sojusznik Donalda Tuska w EPL – obawia się powrotu Prawa i Sprawiedliwości do władzy w Polsce i proponuje zwiększenie zależności państw członkowskich w zakresie obronności od unijnych urzędników

Przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej, Manfred Weber, mówi o konieczności przygotowania się Unii Europejskiej na powrót do władzy w Polsce Prawa i Sprawiedliwości. Niemiecki polityk chce zwiększyć zależność państw członkowskich w zakresie obronności od unijnych urzędników.

W czerwcu 2022 roku na kongresie Europejskiej Partii Ludowej Ursula von Der Leyen wyznaczyła Donaldowi Tuskowi zadanie.

– Donald, pamiętaj, kiedy się znowu zobaczymy – zobaczymy cię – tak jak powiedziałeś jako premiera – mówiła przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula von Der Leyen.

W tamtym momencie Donald Tusk kończył kadencję przewodniczącego Europejskiej Partii Ludowej i rozpoczynał polityczny bój o zwycięstwo w wyborach parlamentarnych w Polsce. Jego następcą w europejskiej partii został Manfred Weber. Niemiecki polityk nie ukrywa, jakie zadanie w Polsce realizuje premier Tusk. Mówił o tym ponad tydzień temu podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa.

– Donald Tusk w Polsce ciągle walczy z Kaczyńskim, z Konfederacją, aby trzymać Polskę w Europie i być częścią tej europejskiej rodziny. To jest nasze DNA, to jest wyraźna czerwona linia – mówił przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej, Manfred Weber.

Równocześnie Manfred Weber w wywiadzie dla niemieckiej stacji ZDF przedstawił scenariusz przyspieszenia federalizacji Unii Europejskiej. Mówił o konieczności większej integracji w kwestiach obronności na wzór wspólnej waluty euro.

– Musimy się przygotować do scenariuszów, kiedy prezydent Bardella będzie we Francji, kiedy Kaczyński wróci do Polski – podkreślał.

Wiele wskazuje na to, że chodzi o stworzenie narzędzi, aby unijni urzędnicy mieli jeszcze większy wpływ na politykę wewnętrzną krajów członkowskich, w których do władzy dochodzą formacje prawicowe. Zwiększenie kontroli Unii nad kwestiami obronnymi może być poważnym zagrożeniem dla Polski, która jest państwem przyfrontowym.

TV Trwam News

drukuj