fot. prezydent.pl

Szef BBN o programie SAFE: Mam wątpliwości co do aspektu suwerennościowego

Sławomir Cenckiewicz był gościem „Poranka Wnet” i odniósł się do tematów dotyczących zaproszenia Prezydenta RP na posiedzenie inauguracyjne czwartkowej Rady Pokoju w Waszyngtonie, współpracy Kancelarii Prezydenta RP i rządu przy programie SAFE oraz odtajnienia aneksu WSI.

Szef BBN był pytany o sojusze dotyczące bezpieczeństwa z Europą i ze Stanami Zjednoczonymi.

– Cała europejska koncepcja podchwycenia tego, co pojawiło się u Donalda Trumpa, czyli krytyka Unii Europejskiej jako konglomeratu państw jadących „na gapę”, jeśli chodzi o bezpieczeństwo – to wszystko w koncepcji lewicowo–liberalnych elit Unii Europejskiej zmierza w kierunku pewnej autonomizacji w stosunku do Stanów Zjednoczonych. Nie ukrywają tego różni przywódcy. Myślę, że to w jakimś sensie zmierza, w sferze bezpieczeństwa, do budowy państwa europejskiego z własną armią, niezależnie od Stanów Zjednoczonych, Paktu Północnoatlantyckiego. Chciałbym się mylić, ale wydaje mi się, że tak jest – mówił.

Sławomir Cenckiewicz ocenił też program SAFE.

– Czy polskiej armii potrzebne jest 180 mld złotych? Tak. Mam wątpliwości co do aspektu suwerennościowego. Pytanie, ile program daje nam możliwość swobodnego wydawania pieniędzy? Chodzi o zasadę warunkowości (…).  Trwają rozmowy pomiędzy Kancelarią Prezydenta RP a przedstawicielami rządu, w których uczestniczę – jesteśmy zapewniani, że ta zasada warunkowości, która stała się przyczyną do bardzo dużych konfliktów między Unią Europejską a Polską w temacie KPO, tutaj nie obowiązuje  – powiedział Szef BBN.

Pytany, czy to prawda, że część funduszy z programu SAFE ma być wykorzystana na zakup broni i uzbrojenia z przemysłu z Niemiec, zwrócił uwagę na to, że Niemcy nie przystąpiły do SAFE, a posiadają największe obok Francji zdolności produkcyjne.

– Mam wątpliwości co do tego, czy program SAFE jest w należyty sposób ujęty w planie rozwoju Sił Zbrojnych do 2039 r., a my SAFE musimy wydatkować do 2030 r. – mówił.

Szef BBN zapowiedział również, że aneks WSI zostanie odtajniony.

– Prezydent jest zdeterminowany – przekazał.

Wytłumaczył, że proces ten długo trwa, ale wynika z tego, że trudne jest do zastosowania postanowienie z 2008 r.

– Trzeba się skonfrontować z wielostronicowym dokumentem. Prawnicy siedzą nad tym co ma być jawne, a co nie. To ważna sprawa, od lat była dyskusja – przypomniał.

prezydent.pl

drukuj