Wicemarszałek K. Bosak: Nie potrzebujemy programu SAFE, żeby kupić to, co już jest na rynku
To, co wiemy o programie SAFE, napawa nas sceptycyzmem, że jest to racjonalny sposób zadłużania się. Wspieramy wydatki na obronność, na bezpieczeństwo, natomiast to musi być robione z głową – powiedział wicemarszałek, lider Konfederacji, Krzysztof Bosak. Jego zdaniem program ten nie jest potrzebny, by kupić to, co już jest na rynku.
Propozycja zaciągnięcia długu na setki miliardów złotych bez szczegółowej debaty parlamentarnej nad pozycjami wydatkowymi jest głęboko antydemokratyczna.
Zasłanianie się przez szefa MON tym, że wojsko dało projekty jest nieodpowiedzialne. Po pierwsze nie tylko wojsko i po…
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) February 13, 2026
[Sejm uchwalił w piątek ustawę wdrażającą unijny program dozbrajania SAFE]. Umożliwi ona powołanie specjalnego, zarządzanego przez BGK funduszu, za pośrednictwem którego będą mogły być wydawane pieniądze z programu. W ramach unijnego instrumentu polski rząd będzie mógł skorzystać z ok. 43,7 mld euro w postaci korzystnie oprocentowanych pożyczek i wydać je na inwestycje w obronność.
Za ustawą zagłosowało 236 posłów, przeciw było 199, a 4 wstrzymało się od głosu. Poparli ją m.in. posłowie ugrupowań koalicji rządzącej: KO, PSL, Lewicy i Polski 2050. Przeciw było m.in. 179 ze 180 biorących udział w głosowaniu posłów PiS (1 wstrzymał się od głosu) oraz wszyscy głosujący posłowie Konfederacji (14 osób) i 3 posłów koła Konfederacji Korony Polskiej.
Wicemarszałek Sejmu i lider Konfederacji Krzysztof Bosak został zapytany w TVN24 dlaczego głosował przeciwko ustawie o SAFE.
– Nie uważamy, że to jest dobra propozycja, ponadto bardzo niedużo o niej wiemy. A to co wiemy napawa nas sceptycyzmem, co do tego, że jest to racjonalny sposób zadłużania się. Zdecydowanie wspieramy wydatki na obronność, na bezpieczeństwo, natomiast to musi być robione z głową – dodał wicemarszałek Sejmu.
Jak zauważył, wszystko, co jest zawarte we wniosku o finansowanie ze wspomnianego programu jest dopiero do negocjacji. Według Krzysztofa Bosaka, to nie ma nic wspólnego z pierwotnie deklarowanymi celami.
– Pierwotnie deklarowany cel to miała być rozbudowa przemysłu uzbrojeniowych. Tymczasem tutaj mamy tak krótkie terminy, że to będą w mojej ocenie wielkie zakupy już istniejących produktów z już istniejących fabryk – zauważył.
– I my nie potrzebujemy programu SAFE, żeby kupić to co już jest na rynku – wskazał polityk.
Podkreślił, że Polska zbroi się bardzo intensywnie, natomiast należy uchwycić nad tym kontrolę kosztową, a obecnie wprowadzona tajność tych planów wydatkowych absolutnie temu nie sprzyja.
– Uważam, że musi być polityczna kontrola nad wydatkami – powiedział K. Bosak.
Program SAFE krytykuje opozycja. W pracach sejmowych posłowie PiS zgłosili łącznie 13 poprawek, jednak zostały one odrzucone w piątkowych głosowaniach przed uchwaleniem ustawy. Wątpliwości opozycji dotyczą przede wszystkim kwestii przejrzystości wydawania środków z SAFE, a także obaw, że unijny program może zostać w przyszłości wykorzystany jako element politycznego nacisku na Polskę. W ten sposób został już wykorzystany fundusz KPO i związane z nim tzw. kamienie milowe.
PAP



