fot. https://pixabay.com/

Rząd w najbliższych dniach zamierza podpisać umowę na unijną pożyczkę SAFE

Rząd już niedługo chce podpisać umowę na unijną pożyczkę SAFE. Im bliżej tego momentu, tym więcej wątpliwości. Nowe dotyczą oprocentowania, które – co potwierdza minister odpowiedzialna za cały program – będzie zmienne w zależności od transzy.

Poseł Andrzej Śliwka tłumaczył, jakie skutki będzie miało podpisanie umowy na unijną pożyczkę SAFE.

– Czeka nas taka sinusoida, że de facto kupujemy kota w worku, że nie będziemy mieli bladego pojęcia, jakie jest oprocentowanie, a tym samym, jaki jest realny koszt tej europożyczki. Czyli mamy pożyczkę, gdzie nie wiemy, jaki jest koszt, nie wiemy, jaka będzie rata, a z drugiej strony to Bruksela będzie decydowała, czy nam te środki przekazać, czy nie przekazać, bo jeżeli im się nie spodoba jakiekolwiek działanie w Polsce, to arbitralnie będą mogli wstrzymać finansowanie. To nie są działania suwerenne, to nie są działania zgodne z polską racją stanu. Polską armię trzeba modernizować, trzeba wspierać, ale nie w taki sposób, jak chcą to robić obecni politycy, jak Kosiniak-Kamysz, który – można zacytować pana prof. Cenckiewicza – „jest jednym z większych szkodników w tym rządzie” – mówił polityk.

TV Trwam News

drukuj