fot. By unknown-anonymous - Centralne Archiwum Wojskowe, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=56413866

Oddał życie za Ojczyznę. 75 lat temu zamordowano Zygmunta Szendzielarza „Łupaszkę”

Mija 75 lat od mordu na Zygmuncie Szendzielarzu, ps. „Łupaszka”. W całym kraju uczczono w niedzielę pamięć majora.

Major Zygmunt Szendzielarz pseudonim „Łupaszka” – polski bohater, Dowódca 5. Wileńskiej Brygady Armii Krajowej.

Jest niewątpliwie postacią monumentalną, przede wszystkim był doskonałym dowódcą, dowódczą partyzanckim, co jest niełatwe dla zawodowego żołnierza – mówi prof. Piotr Niwiński z Uniwersytetu Gdańskiego.

Po wojnie prowadził walkę z oddziałami Armii Czerwonej, Ludowego Wojska Polskiego, UB czy Milicji Obywatelskiej. Po aresztowaniu i zamordowaniu jego ciało zostało wrzucone do anonimowego dołu śmierci. Komunistyczne władze chciały, by o nim zapomniano. Walcząc o wolną, suwerenną Polskę wiedział, że pisze się na najwyższe poświęcenie.

– „Z Bogiem Panowie” – takimi słowami, pełnymi odwagi i wiary, żegnał się ze swoimi współwięźniami mjr ps. „Łupaszka” 8 lutego 1951 roku, w więzieniu mokotowskim w Warszawie – przypomina dr Marek Szymaniak, dyrektor gdańskiego oddziału IPN.

Jego doczesne szczątki zostały odnalezione dzięki pracy Instytutu Pamięci Narodowej.

To, że dzisiaj mamy pomniki Żołnierzy Wyklętych, upamiętnienia, które są na cmentarzu garnizonowym pokazują, że warto walczyć o prawdę – zauważa dr Daniel Czerwiński, naczelnik oddziałowego Biura Badań Historycznych w Gdańsku.

W niedzielę, w 75. rocznicę mordu na Zygmuncie Szendzielarzu „Łupaszce”, w Gdańsku sprawowana była uroczysta Msza święta.

– Pułkownik „Łupaszka” dwukrotnie składał przysięgę na wierność Rzeczypospolitej i za każdym razem pozostał jej wierny. Chociaż Armia Krajowa została rozwiązana, nadal kontynuował walkę będąc przekonanym, że jeśli zajdzie taka potrzeba, trzeba będzie umierać za Polskę – podkreślił proboszcz parafii św. Brygidy w Gdańsku, ks. Ludwik Kowalski.

Po uroczystej Mszy świętej złożono kwiaty przed tablicą upamiętniającą majora.

TV Trwam News

drukuj