fot. PAP/EPA

Krytyczna sytuacja w Kijowie i Charkowie  

Całe dzielnice Kijowa i Charkowa bez ogrzewania i prądu, a temperatury na Ukrainie spadają poniżej minus 20 stopni Celsjusza. Rosja konsekwentnie atakuje zimą infrastrukturę energetyczną. Minionej nocy siły rosyjskie wystrzeliły około 500 dronów i ponad 60 pocisków.

W nocy Rosja przeprowadziła jeden z najpotężniejszych nalotów w tym roku. Uderzenia dotknęły przede wszystkim Kijów i Charków. Celem stały się obiekty infrastruktury energetycznej, ale uszkodzono także bloki mieszkalne. Ukraińskie władze podkreślają że zmasowane ataki właśnie w okresie ekstremalnych mrozów mają charakter celowego terroru wobec ludności cywilnej.

Ciągłe ataki Rosji na ukraińską infrastrukturę energetyczną są celowo wymierzone w ludność cywilną i utrudniają wszelkie wysiłki na rzecz pokoju. W obliczu surowych warunków zimowych działania te dodatkowo dowodzą ludobójczego charakteru wojny Rosji z Ukrainą” – napisał na portalu X minister spraw zagranicznych Ukrainy, Andrii Sybiha.

Rosja zgodziła się na tygodniową przerwę w atakach, ale po trzech dniach spokoju wznowiła ostrzały. Mieszkańcy Kijowa nie mają złudzeń co do zamiarów Rosji.

Ciągle powtarzają: zawieszenie broni energetycznej. Gdzie jest to zawieszenie broni? – pyta jedna z mieszkanek Kijowa.

Rosjanie wykorzystują tę pogodę do terroryzowania ludności cywilnej – dodaje inny mieszkaniec Kijowa.

Ostatniej nocy temperatura w Kijowie i Charkowie spadła do minus 25 stopni Celsjusza. Setki tysięcy ludzi pozostały bez prądu i ogrzewania. Ludzie szukają schronienia przed zimnem w schronach. Kolejne ataki Rosji popychają Ukrainę w kryzys humanitarny. Federacja Rosyjska nie liczy się w żaden sposób z tym, jaki będzie los cywili – wskazuje Wojciech Kozioł z Defence24.

Najlepszym sposobem na złamanie woli walki Ukraińców i na obniżenie ich morali jest uderzenie w ludność cywilną, w ich możliwość bezpiecznego bytu w domach w mieszkaniach – dodaje.

W cieniu tych wydarzeń trwają wysiłki dyplomatyczne w sprawie zakończenia wojny. Sekretarz generalny NATO, Mark Rutte, przybył do Kijowa kilka godzin po wznowieniu przez Rosję bombardowań. Prezydent Wołodymyr Zełenski potwierdził, że kolejna runda trójstronnych rozmów Ukrainy, Rosji i Stanów Zjednoczonych odbędzie się już 4 i 5 lutego w Abu Zabi. Premier Donald Tusk poinformował, że na zaproszenie prezydenta Ukrainy w najbliższych dniach pojedzie do Kijowa.

 TV Trwam News

drukuj