fot. Mikołaj Bujak/KPRP

Wilno: prezydenci Polski, Litwy i Ukrainy uczcili bohaterów Powstania Styczniowego

W Wilnie prezydenci Polski, Litwy i Ukrainy – Karol Nawrocki, Gitanas Nauseda i Wołodymyr Zełenski – uczcili pamięć bohaterów Powstania Styczniowego.

W sobotę prezydent Litwy, Gitanas Nauseda, gościł wraz z małżonką w Polsce, gdzie wziął udział w uroczystych obchodach rocznicy wybuchu Powstania Styczniowego. W niedzielę obchody kontynuowano na Litwie z udziałem par prezydenckich z Polski i Ukrainy.

Na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego powitano polską parę prezydencką.

Polski prezydent wpisał się do księgi pamiątkowej. Rozmawiał z litewskim przywódcą za zamkniętymi drzwiami.

Pamięć poległych powstańców uczczono w trakcie uroczystej Mszy św. Uczestniczył w niej także prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski.

Prezydent Karol Nawrocki przypomniał, że walka przeciwko imperium rosyjskiemu połączyła bratnie narody.

– Manifest 22 stycznia 1863 roku wzywał do walki Polaków, Litwinów i Rusinów. Symbol powstania – orzeł, pogoń i archanioł Michał – mówił jasno: to była wspólna sprawa narodówpodkreślił prezydent RP.

Jak zauważył polski przywódca, tyranie zawsze opierają się na strachu i zapomnieniu, a wolność na pamięci i solidarności. Bez Powstania Styczniowego nie byłoby niepodległości odzyskanej w 1918 roku.

– Powstanie Styczniowe, choć militarnie przegrane, było zwycięstwem w wymiarze moralnym i w wymiarze duchowym. Obudziło sumienie narodów, zachowało ich tożsamość. Przekazało kolejnym pokoleniom przesłanie, że poddawać się nie wolno – zaznaczył Karol Nawrocki.

Na cmentarzu na Rossie wśród prezydentów Polski, Litwy i Ukrainy pojawiła się Swietłana Cichanouska, lider białoruskiej opozycji. Przywódcy złożyli kwiaty w kaplicy, gdzie znajdują się szczątki 20 powstańców, w tym jednego z dowódców zrywu, Zygmunta Sierakowskiego.

Polska para prezydencka złożyła też wieńce przed Mauzoleum Matki i Serca Syna. Tu pochowana jest Maria Piłsudska i serce jej syna, Józefa Piłsudskiego.

Edward Jasnosz,Wilno/TV Trwam News

drukuj