Sejmowe komisje odrzuciły poprawkę Senatu przywracającą wyższe opłaty za funkcjonowanie na rynku kryptoaktywów
Połączone sejmowe komisje finansów i gospodarki odrzuciły poprawkę Senatu, przywracającą wyższe opłaty za funkcjonowanie firm na rynku kryptoaktywów. To pokazuje, że koalicja rządząca się sypie – komentują politycy PiS, odnosząc się do wygranego przez opozycję głosowania w tej sprawie.
Połączone sejmowe komisje – Komisja Finansów Publicznych oraz Komisja Gospodarki i Rozwoju – rozpatrzyły uchwałę Senatu dotyczącą ustawy o rynku kryptoaktywów. Izba wyższa parlamentu przyjęła te przepisy z poprawką, podnoszącą maksymalną opłatę za kontrolę Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) nad tym rynkiem, wcześniej obniżoną przez Sejm.
Stawka ta – zgodnie z senacką poprawką – miałaby wynosić tyle, ile przewidziano w pierwotnym projekcie rządu, czyli do pół proc. przychodów podmiotów z rynku kryptoaktywów, a nie do 0,1 proc., co przyjęto w Sejmie.
Z odrzucenia poprawki przez sejmowe komisje zadowoleni są politycy Prawa i Sprawiedliwości, o czym mówił m.in. poseł Henryk Kowalczyk. Opozycja liczy, że odrzuci ją też Sejm.
– Prezydent zawetował już tę ustawę, jako argument podając m.in. zbyt wysokie opłaty. Teraz koalicja rządowa, na rozkaz Tuska, znowu rękami Senatu próbuje podnieść opłaty, po to, żeby prezydent nie miał żadnych szans ani możliwości, żeby tę ustawę zawetować. Tu nie chodzi o nadzór nad kryptowalutami, nie chodzi o uporządkowanie rynku. Chodzi tylko i wyłącznie o szukanie pretekstów do walki z prezydentem, (…) żeby pokazywać, jak to prezydent przeszkadza. Nie posłuchali żadnego argumentu, a mieli okazję. Może jeszcze na sali plenarnej uda się odrzucić poprawkę Senatu. Taką mamy nadzieję – mówił parlamentarzysta.
Pierwszą wersję ustawy o rynku kryptoaktywów parlament przyjął jesienią. Wskazano w niej KNF jako organ nadzoru oraz rozbudowano jego instrumenty o blokadę rachunków i domen internetowych. Przepisy te zawetował prezydent.
Prezydent Karol Nawrocki uznał je za nadmierne, niejednoznaczne i nieproporcjonalne. Po tym, jak koalicji rządzącej nie udało się odrzucić weta głowy państwa, do Sejmu trafił nowy projekt tożsamy z zawetowaną ustawą.
RIRM



