Prezydent K. Nawrocki otrzymał propozycję dołączenia do Rady Pokoju dla Strefy Gazy
Prezydent Karol Nawrocki otrzymał zaproszenie od prezydenta USA, Donalda Trumpa, do udziału w Radzie Pokoju. Ostateczna decyzja, czy polski prezydent dołączy do Rady, jeszcze nie zapadła. Jej głównym celem będzie kontrola Strefy Gazy.
Obowiązujący w Stefie Gazy plan pokojowy został przygotowany przez prezydenta USA, Donalda Trumpa. Jego warunki zaakceptowali Izrael oraz Hamas. Dwudziestopunktowy plan uzyskał też aprobatę Rady Bezpieczeństwa ONZ. Jeden z punktów dotyczy powołania Międzynarodowej Rady Pokoju, która ma gwarantować stabilizację i rozwój Strefy Gazy. Radą ma dożywotnio kierować prezydent Donald Trump.
– To rada jak żadna inna. W jej skład wejdą przywódcy najważniejszych państw – powiedział Donald Trump, prezydent USA.
Zaproszenie do rady otrzymało przywódców około sześćdziesięciu państw, w tym prezydent Karol Nawrocki. Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej, Marcin Przydacz, potwierdził, że trwają w tej sprawie rozmowy ze stroną amerykańską.
– Z całą pewnością chęć zaangażowania Polski do dyskusji o sytuacji bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie należy traktować jako uznanie roli Polski na arenie międzynarodowej – zauważył Marcin Przydacz.
Do Rady zaproszenie otrzymały też m.in.: Niemcy, Kazachstan, Indie, Pakistan, Jordania, Turcja, Węgry, Kanada i Wielka Brytania. Szef brytyjskiego rządu, Keir Starmer oświadczył, że jego kraj jest gotowy wziąć udział w drugiej fazie zawieszenia broni w Strefie Gazy, które ma gwarantować Rada Pokoju.
– Wyraziliśmy gotowość do odegrania swojej roli i zrobimy to, a w Radzie Pokoju rozmawiamy z sojusznikami o warunkach jej działania – poinformował Keir Starmer, premier Wielkiej Brytanii.
Duże kontrowersje wzbudziło zaproszenie przez Donalda Trumpa do Rady Pokoju Rosji i Białorusi. Reżim w Mińsku przedstawia to jako swój sukces.
– Bardzo doceniamy fakt, że strona amerykańska uznaje Białoruś za naród gotowy przyjąć na siebie szlachetną odpowiedzialność za budowanie trwałego pokoju – mówił Rusłan Warankow, rzecznik prasowy MSZ Białorusi.
Prezydencki minister, Marcin Przydacz, przyznał, że Polska ma skrajnie różne od Rosji i Białorusi cele polityki międzynarodowej. Dyplomacja wymaga jednak rozmowy również z tymi, z którymi się nie zgadzamy.
– Nie tak dawno Polska otrzymała zaproszenie do grupy G20, które wszyscy uznaliśmy za duży sukces. W grupie G20 także funkcjonuje Federacja Rosyjska – zaznaczył szef Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta RP.
Media oraz eksperci przewidują, że prezydent Donald Trump będzie chciał wykorzystać Radę Pokoju do budowania alternatywy Organizacji Narodów Zjednoczonych, którą mocno krytykuje.
– W administracji mówi się, że chcieliby poszerzyć zakres działania Rady Pokoju, a nawet mówi się o zastąpieniu obecnego systemu ONZ – podkreślił Khaled Elgindy.
Według nieoficjalnych informacji USA będą żądały miliarda dolarów od państw, które będą chciały uzyskać status stałego członka Rady Pokoju.
TV Trwam News




