Pos. M. Wójcik: Sprawa Z. Ziobry ma wyraźnie polityczny charakter i motyw czystej zemsty
Chodzi tutaj o przede wszystkim o atak ze względu na to, że Zbigniew Ziobro, kiedy był Prokuratorem Generalnym, to wówczas prokuratura ścigała ludzi, którzy związani byli z Donaldem Tuskiem. Przypomnę chociażby sprawę Nowaka, innych osób, Karpińskiego. Wiele osób, które były ścigane przez prokuraturę, to są ludzie, z którymi Donald Tusk był związany, a więc sprawa ma wyraźnie polityczny charakter i motyw czystej zemsty, absolutnej zemsty – mówił w czwartkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Michał Wójcik, poseł Prawa i Sprawiedliwości, były wiceminister sprawiedliwości.
Sąd Rejonowy w Warszawie odroczył do 5 lutego br. posiedzenie w sprawie wniosku prokuratury o zastosowanie tymczasowego aresztu wobec byłego ministra sprawiedliwości, posła PiS, Zbigniewa Ziobry. Przyczyną odroczenia był wniosek obrony o wyłączenie sędzi.
Wniosek prokuratury o areszt dla Zbigniewa Ziobry to element zemsty politycznej – ocenił Michał Wójcik.
– Jeżeli nie daje mu się dostępu do dokumentów tajnych, jak również jego obrońcom, a daje się ten dostęp – bo prokuratura ma ten dostęp, oczywiście wie, jakie materiały są w tzw. niejawnych dokumentach – oczywiście sądowi, to ja się pytam, jaka jest gwarancja konstytucyjna, żeby mógł się bronić? Przecież każdy, kto jest oskarżany, w tym przypadku nie oskarżany, ale jest rozstrzygana kwestia tymczasowego aresztowania, czyli odizolowania, pozbawienia wolności, ma prawo jego obrońca i osoba, co do której ma być wydane postanowienie, zapoznać się z dokumentami. Tutaj prokuratura na to się nie zgodziła – zwrócił uwagę poseł PiS.
Kilka dni temu w mediach pojawiła się informacja o uzyskaniu przez Zbigniewa Ziobrę azylu politycznego na Węgrzech. W reakcji na takie działanie Budapesztu obecny minister sprawiedliwości, Waldemar Żurek, zapowiedział, że nie wyklucza skierowania skargi na Węgry do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. W tym kontekście gość „Aktualności dnia” podkreślił, że – wbrew twierdzeniom Waldemara Żurka oraz wiceministra Arkadiusza Myrchy – państwo, które udziela komuś azylu, nie ma obowiązku przekazywania takiej informacji państwu, z którego dana osoba wyjechała.
– To jest zwyczaj, który stosowany jest na całym świecie. Właściwie jest potrzebna tylko jedna rzecz, czyli notyfikacja w Komisji Europejskiej i to jest wszystko. To, że wypłakują się zarówno jeden, jak i drugi minister czy inni przedstawiciele obozu władzy, że oni nie mają tego dokumentu o przyznaniu azylu, jest zupełnie niepoważne, bo to jest zgodne z prawem działanie Węgrów. Przyznali azyl polityczny, mieli prawo do tego, kierowali się określonymi przesłankami, określonymi okolicznościami, przyjęli, że w Polsce nie ma niezależnego wymiaru sprawiedliwości, że minister Ziobro nie może liczyć na uczciwy proces w tej sytuacji i w związku z tym zdecydowali się mu udzielić azylu, i nie muszą się z tego nikomu tłumaczyć, przecież to jest oczywiste – zaznaczył polityk.
Były wiceminister sprawiedliwości wskazał, że zarzuty przywłaszczenia mienia publicznego przez Zbigniewa Ziobrę są absurdalne, ponieważ dochodziło tu nie do transferu środków do kieszeni prywatnej osoby, lecz o przekładanie pieniędzy w obrębie Skarbu Państwa.
– Zarzuca się zarówno ministrowi Romanowskiemu, jak i ministrowi Ziobro, ale także ministrowi Wosiowi, że oni tak naprawdę przywłaszczyli sobie mienie publiczne. To jest niesamowita historia, bo tak naprawdę, jeżeli była decyzja dotycząca Pegasusa, to pieniądze były przekładane z jednej części Skarbu Państwa do drugiej części Skarbu Państwa, więc sam Skarb Państwa siebie nie mógł okraść. Tak samo minister Ziobro, który ma zarzuty dotyczące Straży Pożarnej, przecież jeżeli decydował o przekazaniu środków na Straż Pożarną, to nie wyciągał tych pieniędzy dla siebie, nie przekazywał dla jakichś instytucji niepublicznych, tylko po prostu Skarb Państwa przełożył pieniądze z jednej części do drugiej. Nie ma więc absolutnie mowy o jakimś przywłaszczeniu tych środków – wyjaśnił Michał Wójcik.
Wniosek o areszt to nie jedyne działanie obecnej władzy wymierzone w Zbigniewa Ziobrę. Do sądu trafił bowiem zmodyfikowany wniosek w sprawie obciążenia przymusową hipoteką nieruchomości byłego szefa resortu sprawiedliwości.
– Widać, że to jest cel numer jeden na liście Donalda Tuska, bo nie mam cienia wątpliwości, że ten kontekst polityczny jest jednoznaczny w tej sprawie, że chodzi tutaj o przede wszystkim o atak ze względu na to, że Zbigniew Ziobro, kiedy był Prokuratorem Generalnym, to wówczas prokuratura ścigała ludzi, którzy związani byli z Donaldem Tuskiem. Przypomnę chociażby sprawę Nowaka, innych osób, Karpińskiego. Wiele osób, które były ścigane przez prokuraturę to są ludzie, z którymi Donald Tusk był związany, a więc sprawa ma wyraźnie polityczny charakter i motyw czystej zemsty, absolutnej zemsty – podkreślił gość Radia Maryja.
Cała rozmowa z posłem Michałem Wójcikiem w „Aktualnościach dnia” jest dostępna [TUTAJ].
radiomaryja.pl




