20 stycznia w Strasburgu odbędzie się ogólnoeuropejski protest rolników ws. umowy UE-Mercosur. T. Obszański: Unia umie liczyć ślad węglowy każdej krowy, a jednocześnie otwiera drzwi dla wołowiny płynącej przez ocean. To jest absurd
Żywność, która będzie przypływała, nie spełnia żadnych norm, które powinny być w tamtych krajach i powinno być zobligowanie Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego do tego, żeby wymusić na tamtych krajach stosowanie jakichkolwiek norm. Unia umie liczyć ślad węglowy każdej krowy, a jednocześnie otwiera drzwi dla wołowiny płynącej przez ocean. To jest jakiś absurd, który dzisiaj jest – powiedział Tomasz Obszański, przewodniczący NSZZ „Solidarność” Rolników Indywidualnych, w audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.
20 stycznia w Strasburgu odbędzie się ogólnoeuropejski protest rolników, którzy chcą wyrazić swój sprzeciw wobec kierunku polityki handlowej Unii Europejskiej. To inicjatywa francuskich organizacji wspierana przez Copa-Cogeca. Protest ma związek z podpisaniem umowy UE–Mercosur, do której ma dojść 17 stycznia w Paragwaju.
– Protest jest skierowany przeciwko umowie z krajami Mercosuru, czyli: Argentyną, Paragwajem, Brazylią, Urugwajem. Rolnicy jadą się sprzeciwiać, bo ta umowa umożliwi napływ tańszych produktów rolnych z Ameryki Południowej. Do Strasburga jadą również polscy rolnicy nie dlatego, że lubią protestować, ale dlatego, iż widzą, że ktoś decyduje o ich przyszłości bez nich – podkreślił Tomasz Obszański.
Umowa Mercosur będzie rzutować na bezpieczeństwo żywnościowe całej Unii Europejskiej. W Ameryce Łacińskiej nie ma żadnych norm. Tamto rolnictwo jest oparte na stosowaniu bardzo dużej ilości pestycydów i hormonów – zauważył przewodniczący NSZZ „Solidarność” Rolników Indywidualnych.
– To jest strach dla naszych konsumentów, jeśli będą tą żywność jeść. My, jako Polska i jako polski przemysł rolno-spożywczy, jesteśmy zobligowani do tego, żeby przestrzegać rygorystycznych norm, które działają w ten sposób, że ta żywność jest bezpieczna, jest dobra. Żywność, która będzie przypływała, nie spełnia żadnych norm, które powinny być w tamtych krajach i powinno być zobligowanie Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego do tego, żeby wymusić na tamtych krajach stosowanie jakichkolwiek norm. Unia umie liczyć ślad węglowy każdej krowy, a jednocześnie otwiera drzwi dla wołowiny płynącej przez ocean. To jest jakiś absurd, który dzisiaj jest – zauważył gość Radia Maryja.
Po raz kolejny zwyciężył interes państwa niemieckiego, które będzie czerpało różnego rodzaju apanaże z umowy UE-Mercosur.
– Dokładnie tak. Niemcy, rząd niemiecki wywiązał się z tego i on tego też nie ukrywa, że zależy mu na ratowaniu niemieckiej gospodarki, ale nie może to być kosztem polskiego rolnika, nie może to być kosztem europejskiego rolnictwa – zaznaczył Tomasz Obszański.
Dlatego polscy rolnicy muszą zawalczyć i znaleźć sposób na to, żeby wymusić na rządzących to, żeby polskie rolnictwo istniało i funkcjonowało – powiedział przewodniczący NSZZ „Solidarność” Rolników Indywidualnych.
Cała rozmowa z Tomaszem Obszańskim dostępna jest [tutaj].
radiomaryja.pl



