fot. PAP/Paweł Supernak

Sąd Rejonowy w Warszawie odroczył posiedzenie ws. wniosku o areszt dla byłego szefa Ministerstwa Sprawiedliwości, Zbigniewa Ziobry

Sprawa aresztu dla Zbigniewa Ziobry została odroczona do 5 lutego. Obrona wnosi o wyłączenie sędzi z „Iustitii”. Były minister sprawiedliwości przebywa poza Polską, bowiem otrzymał azyl na Węgrzech.

Prokuratura chce postawić Zbigniewowi Ziobrze 26 zarzutów w związku z zarządzeniem Funduszem Sprawiedliwości. Wnioskuje też dla niego o trzy miesiące aresztu. Pierwsze posiedzenie sądu w tej sprawie miało odbyć się 22 grudnia, ale zostało odroczone.

Po ponad trzech tygodniach sąd znów odroczył decyzję – przekazał obrońca byłego ministra sprawiedliwości, mec. Adam Gomoła.

– Odroczono posiedzenie do dnia 5 lutego z uwagi na złożony wniosek o wyłączenie sędziego referenta do udziału w postępowaniu – mówił mec. Adam Gomoła.

Obrona chce wyłączenia sędzi Agnieszki Prokopowicz. Powodem jest przynależność sędzi do stowarzyszenia „Iustitia”.

To stowarzyszenie, które od lat ostro krytykuje Zbigniewa Ziobrę – przypomniał mec. Bartosz Lewandowski, obrońca byłego ministra sprawiedliwości.

– Pani sędzia jest w pewnym sensie w sporze czy konflikcie z jednej strony korporacyjnym, dlatego że może skutkować jej wykluczeniem ze stowarzyszenia, a w drugiej części ma obowiązek stosowania bezstronnego orzekania w tej sprawie – powiedział mec. Bartosz Lewandowski.

Powodem odroczenia grudniowego posiedzenia sądu było ukrywanie przez prokuraturę dokumentów, które – zdaniem obrony – są na korzyść Zbigniewa Ziobry. Prokuratura przekazała dokumenty do sądu, ale nie udostępniła ich obronie. Prokurator Piotr Woźniak tłumaczył, że zobowiązuje go do tego prawo.

– Jeżeli sąd uzna, że jakiś dokument, jakieś zeznania mają znaczenie korzystne dla podejrzanego, wówczas to sąd ujawnia ten dokument – zaakcentował prok. Piotr Woźniak.

Z taką oceną nie zgodzili się pełnomocnicy Zbigniewa Ziobry i potwierdzili, że dostęp do dokumentów to podstawa prawa do obrony.

 – Jako obrońcy oczywiście wiemy o tym, że istnieją materiały obiektywnie bardzo korzystne dla naszego klienta, świadczącego o jego niewinności. Tymczasem prokurator nie przedstawia ich we wniosku i mówi: „Skoro ja ich nie przedstawiłem we wniosku o tymczasowe aresztowanie, to nie mam podstaw do tego, żebym je obronie udostępniał” – zaakcentował mec. Bartosz Lewandowski.

Mimo, że sąd jeszcze nie zdecydował o areszcie, to Zbigniew Ziobro zawnioskował i otrzymał azyl na Węgrzech. Premier Donald Tusk uderzył w byłego ministra sprawiedliwości.

– Decyzja pana Ziobry o ucieczce – wraz z małżonką – i skorzystanie z azylu politycznego na Węgrzech jest w tym sensie takim ludzkim, moralnym, nieformalnym, przyznaniem się do winy – przekonywał szef rządu.

Zbigniew Ziobro przekonywał, że w Polsce nie może liczyć na uczciwy proces.

– Nie mogę się godzić na bezprawie. Ja nie domagam się dla siebie przywilejów – mówił pos. Zbigniew Ziobro.

Upolitycznienie części sędziów potwierdzają najnowsze informacje w sprawie zgody sądu na Europejski Nakaz Aresztowania dla posła PiS, Marcina Romanowskiego. Media ujawniły próbę ręcznego wyboru sędziego do tej sprawy, o czym opowiedział poseł Janusz Kowalski z PiS.

– Został zmieniony w taki sposób, żeby później jeszcze pominąć procedurę losowania sędziego i wyznaczyć de facto sędziego, którego chciał Waldemar Żurek – zauważył poseł Janusz Kowalski.

Zbigniew Ziobro podjął trudną decyzje – wskazał prof. Mieczysław Ryba.

– Decydując się na azyl, w istocie ratował własne życie nie ze względu na to, że jest winy, ale ze względu na to, iż mamy do czynienia z kroczącym, niejawnym zamachem stanu – podsumował prof. Mieczysław Ryba.

W przyszłym tygodniu rusza proces ks. Michała Olszewskiego oraz dwóch byłych urzędniczek Ministerstwa Sprawiedliwości. Wszyscy spędzili kilka miesięcy w areszcie.

TV Trwam News

drukuj