Mec. J. Kwaśniewski: Każdego roku na świecie zabijane są 73 mln dzieci w procedurze aborcji. Mamy barbarzyńcę z maczugą, jakim jest rząd, który wymusza zbrodniczą aktywność szpitali w Polsce
Każdego roku – zgodnie z danymi WHO – na świecie zabijane są 73 miliony dzieci w procedurze aborcji. To jest ogromna skala. Ostatnie dwa lata w Polsce to upadek obrony życia i to jest tym bardziej bolesne dla prawników, że prawo cały czas życie chroni. Tylko mamy rząd, który prawa nie słucha, nakazuje prawo łamać i szantażuje szpitale tzw. wytycznymi ministerialnymi, że jeżeli te szpitale nie będą łamały prawa, nie będą dokonywać straszliwych zbrodniczych aborcji, to NFZ cofnie im kontrakty, zostaną nałożone na nie kary. W sytuacji całkowitego bezprawia jako prawnicy też się czujemy bezsilni, bo po drugiej stronie mamy barbarzyńcę z maczugą, jakim jest rząd i minister zdrowia, który po prostu wymusza zbrodniczą aktywność szpitali w Polsce – zwracał uwagę mec. Jerzy Kwaśniewski, prezes zarządu i współzałożyciel Instytutu na Rzecz Kultury Prawnej „Ordo Iuris”, w poniedziałkowych „Rozmowach niedokończonych” na antenie TV Trwam.
28 grudnia br. obchodziliśmy Niedzielę Świętej Rodziny, a także święto Świętych Młodzianków Męczenników, które upamiętnia Rzeź Niewiniątek dokonaną na rozkaz Heroda w Betlejem. Te dwa wydarzenia w roku liturgicznym skłaniają do refleksji nad poczętymi i nienarodzonymi dziećmi oraz nad współczesnymi zmaganiami na rzecz obrony życia.
– Zerknąłem w dane statystyczne imperium rzymskiego sprzed dwóch tysięcy lat i gdyby dzisiaj miano dokonać tam takiej rzezi nienarodzonych, jaka dzieje się każdego roku na świecie, to król Herod musiałby wymordować całą ludność imperium rzymskiego, dlatego że każdego roku – zgodnie z danymi WHO – na świecie zabijane są 73 miliony dzieci w procedurze aborcji. (…) To jest ogromna skala. To jest skala bezprecedensowa – nigdy w historii świata nie działo się tak straszliwe zło w postaci mordowania tak ogromnej ilości niewinnych, bezbronnych ludzi. Jakakolwiek rozmowa o obronie życia musi zacząć się od tej skali, bo ona rzuca nam konieczność szybkiego działania. (…) Oczywiście w Polsce mamy sytuację odrobinę lepszą, przynajmniej do niedawna, od wielu państw na świecie, ale również w Polsce w szpitalach dzieci się zabija, a Europa jest „czarną dziurą” na skalę całego świata – wskazywał Jerzy Kwaśniewski.
Zdaniem gościa „Rozmów niedokończonych” Polska wyznacza wysokie standardy ochrony życia w Unii Europejskiej, natomiast – jak dodał – nadal jest wiele do zrobienia w kwestii obrony dzieci poczętych.
– W Unii Europejskiej Polska wyznacza wysokie standardy ochrony praw dziecka, również praw dziecka nienarodzonego. Zawsze można zrobić więcej. Warto przypomnieć, że takim niedoścignionym wzorem jest uchwała Zgromadzenia Ogólnego ONZ sprzed siedemdziesięciu lat, potem powtórzona w preambule do Konwencji o prawach dziecka, w której jest mowa o równej ochronie prawnej dziecka zarówno przed, jak i po urodzeniu. (…) Tymczasem, niestety, zjawiska z ostatnich lat pchają nas ku aborcyjnej fali. Mamy do czynienia z rządem, który ignoruje normy konstytucyjne i narzuca lekarzom, położnym, pielęgniarkom, szpitalom obowiązki bezprawne – obowiązki wykonywania masowych aborcji. (…) Historie o straszliwych aborcjach wykonywanych na dzieciach w pełni uformowanych, zdolnych do życia, a mimo to trutych zastrzykiem albo mordowanych zmiażdżeniem główek, docierają do Polaków, mimo że szpitale, które to wykonują, próbują jakoś eufemistycznie określić tę zbrodnię, schować ją za językiem procedur medycznych. Polacy protestują – podkreślał prezes Instytutu na Rzecz Kultury Prawnej „Ordo Iuris”.
Obrońcy życia protestowali 21 grudnia br. przed gmachem gdańskiego szpitala pod hasłem: „Szpital na Zaspie nie będzie zabijał w spokoju”. Była to odpowiedź na szokujące dane ze szpitala św. Wojciecha w Gdańsku, które uzyskała Fundacja Życie i Rodzina. Tylko od lipca do września br. pięć z siedmiu tzw. aborcji w tej placówce przeprowadzono ze względu na stan psychiczny matki. W dwóch przypadkach późnej ciąży proceder wykonano chlorkiem potasu.
Dziękuję wszystkim, którzy dziś pojawili się w Gdańsku na Zaspie. Nie ma zgody na aborcję – w żadnej sytuacji i w żadnej formie!
Fundacja Życie i Rodzina złożyła też zawiadomienie do Prokuratury w/s zastrzyków z chlorku potasu. Wskazujemy, że należy przeszukać dokumentację… pic.twitter.com/jwOo58zE8D
— Kaja Godek 🇵🇱 (@GodekKajaU) December 21, 2025
– To, co się działo w szpitalu w Oleśnicy, dotarło do wszystkich. A w ostatnich dwóch tygodniach – straszliwe historie z Gdańska, ze szpitala. Ale musimy mieć świadomość, że to jest tylko wierzchołek góry lodowej. Ostatnie dwa lata w Polsce to upadek obrony życia i to jest tym bardziej bolesne dla prawników, że prawo cały czas życie chroni. Tylko mamy rząd, który prawa nie słucha, nakazuje prawo łamać i szantażuje szpitale tzw. wytycznymi ministerialnymi, że jeżeli te szpitale nie będą łamały prawa, nie będą dokonywać straszliwych zbrodniczych aborcji, to NFZ cofnie im kontrakty, zostaną nałożone na nie kary. W sytuacji całkowitego bezprawia jako prawnicy też czujemy się bezsilni, bo po drugiej stronie mamy barbarzyńcę z maczugą, jakim jest rząd i minister zdrowia, który po prostu wymusza zbrodniczą aktywność szpitali w Polsce – zwracał uwagę gość TV Trwam.
Mec. Jerzy Kwaśniewski zauważył, że tzw. aborcja zaczyna wpisywać się we współczesną kulturę. Zabijanie nienarodzonych dzieci staje się czymś normalnym, czego nie traktuje się jako zbrodnię.
– Kultura śmierci, akceptacja dla aborcji się szerzy. Bo na całym świecie – tam, gdzie aborcja jest dopuszczalna – normalizuje się zbrodnia. Ludzie zaczynają akceptować to, że ona jest dokonywana. Nie ma powszechnego potępienia aborcji, a to z roku na rok powoduje, że ona staje się elementem kultury, elementem codzienności. I to jest ta straszliwa cywilizacja śmierci, przed którą ostrzegał nas przecież przed laty św. Jan Paweł II, przekonując wówczas Polaków do wybrania ścieżki obrony życia, jaka dzisiaj jest tak straszliwie przekreślana przez rząd. (…) Mamy do czynienia z wydanymi w sierpniu 2024 roku wytycznymi pani minister Leszczyny, minister zdrowia, wspartymi przez – wówczas ministra sprawiedliwości – Adama Bodnara, członków rządu Donalda Tuska. Te wytyczne, tak jak mówiłem, nakazują szpitalom szerokie wykonywanie aborcji w sytuacjach bezprawnych, czyli wtedy, kiedy wystawione jest zaświadczenie o zagrożeniu dla dobrostanu psychicznego kobiety ciężarnej. Ustawa nie przewiduje takiej przesłanki. W efekcie tego ilość aborcji jest ogromna – tłumaczył prawnik.
Gość TV Trwam dodał, że wielu polskich lekarzy w obecnej sytuacji korzysta z tzw. klauzuli sumienia, by nie przyczyniać się do zabijania nienarodzonych dzieci.
– Szpitale szantażuje się utratą pieniędzy z NFZ, zerwaniem kontraktów ginekologiczno-położniczych, a co za tym idzie – zamknięciem położnictwa w danym szpitalu. To jest wizja końca placówki (…), więc właściwie wszyscy stajemy się zakładnikami aborcyjnej polityki rządu. Tutaj odpowiedzią w wielu miejscach w Polsce już teraz jest coraz bardziej masowe przywoływanie przez lekarzy sprzeciwu sumienia, czyli klauzuli sumienia. Konstytucja Polski (…) przewiduje wolność sumienia, w tym prawo do odmowy wykonania zła czy uczestniczenia w źle moralnym. (…) Nasza konstytucja gwarantuje każdemu lekarzowi prawo do odmowy wykonania aborcji. I ten lekarz nie musi ani wskazywać innego miejsca, gdzie aborcję można wykonać, ani nie musi się tłumaczyć – mówił Jerzy Kwaśniewski.
Jednak – jak zaznaczył mecenas – w wielu szpitalach dochodzi do nadużyć i nie respektuje się tam klauzuli sumienia.
– Spotykają się z naszymi prawnikami położne, które opowiadają wstrząsające historie o tym, w jaki sposób – często przebiegły, podstępny – są zmuszane do uczestniczenia w zabijaniu dzieci. (…) Położna, która przecież zgłosiła przełożonym, że nie chce uczestniczyć w aborcji, (…) dowiaduje się po przyjściu na swój dyżur do pracy, że ma asystować przy podaniu preparatów poronnych. (…) Często taka położna – o czym nam opowiadają – dowiaduje się, że jeżeli dziecko urodzi się żywe, będzie oddychać i próbować płakać – bo często nie umie jeszcze płakać, gdyż nie ma dostatecznie wykształconych płuc – to ma je zostawić samo sobie, bez zaopatrzenia, bez opieki, żeby umarło na tacy. To są wstrząsające historie, których nie sposób słuchać bez emocji, bez łez. (…) My w Instytucie „Ordo Iuris” nieodpłatnie pomożemy im w dochodzeniu praw. (…) Niestety rząd, który powinien wtedy stanąć po ich stronie i pilnować, żeby ich prawa człowieka, prawa pracy były realizowane, jest ich wrogiem – akcentował prezes Instytutu „Ordo Iuris”.
radiomaryja.pl




