fot. FB/Robert Tekieli

Red. R. Tekieli: Wszystkie współczesne ideologie – nie tylko ideologia transpłciowości czy gender – mają okultystyczno-sataniczne korzenie

Współczesna cywilizacja kroczy drogą nakreśloną przez Aleistera Crowleya, brytyjskiego okultystę, obrzydliwego człowieka. Kto zdaje sobie sprawę z faktu, że destabilizacja tożsamości, zwłaszcza tożsamości płciowej, była od zawsze przestrzegana przez wiele form okultyzmu jako kluczowy środek podważenia judeochrześcijańskiej hierarchii i porządku? Kto o tym pamięta? Symbolem jest tu crowleyowski hermafrodytyczny Bafomet, dwupłciowa postać człowieka z głową kozła. Ideologia transpłciowości jest więc próbą zniszczenia obrazu Boga w nas. Właściwie wszystkie współczesne ideologie – nie tylko ideologia transpłciowości czy gender – mają (…) okultystyczno-sataniczne korzenie – mówił w niedzielnym felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” red. Robert Tekieli, pisarz i publicysta.

Red. Robert Tekieli zaznaczył, że ilekroć chrześcijanie przybywali do jakiegoś miejsca, rozpędzali mrok. Dziś ten mrok zaczyna powracać, gdy chrześcijaństwo ustępuje.

– Gdy chrześcijaństwo zaczyna się wycofywać, zło zapełnia pustą przestrzeń. Dzięki popkulturze okultyzm jest już dziś w naszych społeczeństwach traktowany jak coś normalnego. Współczesna cywilizacja kroczy drogą nakreśloną przez Aleistera Crowleya, brytyjskiego okultystę, obrzydliwego człowieka. Duchowe doświadczenie bez Boga najczęściej zamienia się w horror. Na Zachodzie w ślad za zanikiem wiary i wzrostem zainteresowania okultyzmem i pornografią postępuje aktywność demonów. Kto zdaje sobie sprawę z faktu, że destabilizacja tożsamości, zwłaszcza tożsamości płciowej, była od zawsze przestrzegana przez wiele form okultyzmu jako kluczowy środek podważenia judeochrześcijańskiej hierarchii i porządku? Kto o tym pamięta? Symbolem jest tu crowleyowski hermafrodytyczny Bafomet, dwupłciowa postać człowieka z głową kozła. Ideologia transpłciowości jest więc próbą zniszczenia obrazu Boga w nas. Właściwie wszystkie współczesne ideologie – nie tylko ideologia transpłciowości czy gender – mają (…) okultystyczno-sataniczne korzenie – zaznaczył publicysta.

Felietonista Radia Maryja podkreślił, że celem działań kolejnych pokoleń okultystów, masonów, teozofów, neognostyków i innych twórców każdego nowożytnego systemu wierzeń (w tym ateizmu), jest zniszczenie korzeni cywilizacji europejskiej – nie tylko judeochrześcijańskich, ale też rzymskich i greckich.

– Każdy system wierzeń jest fałszywy, tylko wiara daje człowiekowi dostęp do prawdy, nieustający pokój wewnętrzny, niegasnącą nadzieję, zdolność do radykalnego poświęcenia się. Dzieje się tak, bo za wierzeniami stoi stworzenie, a wiara jest darem Stwórcy. Darem, który trzeba chcieć przyjąć. Benedykt XVI w swojej encyklice o nadziei napisał swego czasu, że to właśnie wiara jest jej substancją, budulcem. Z wiary wyrasta nadzieja. Czy można sensownie żyć bez prawdziwej nadziei? Również z wierzeń płynie nadzieja, pocieszenie. Tyle, że nadzieja ulotna, fałszywa, a pocieszenie płynące od rzeczy uzależnia. Tylko Bóg jest w swej miłości bezinteresowny. Tylko Jego więzy nie krępują. Rozsądne jest więc zbliżać się do Boga. A kiedy powiem „postęp w cnocie”, spotyka mnie śmiech. Powiem „cnota” – „Ale ramota!”. Dlaczego obrzydzono nam te pojęcia? Bo twórcy nowożytnego paradygmatu, nowożytni „mędrcy”, żyli w grzechu, czyniąc z grzechu cnotę. Z tego kalekiego paradygmatu co pokolenie wywodzona jest coraz gorsza postać zachodniej kultury. Stąd dzisiejszy świat na opak. Stąd bezradność, smutek i samotność współczesnego człowieka – mówił red. Robert Tekieli.

Publicysta zauważył, że obecnie każdy ma jakiś wytrych myślowy, który rozbraja lęk przed potępieniem i wskazał, że współczesny Kościół nie mówi o szatanie ani o piekle, a mało kto porusza temat sprawiedliwości Bożej. Tymczasem – jak podkreślił red. Robert Tekieli – czas sprawiedliwości Bożej nadchodzi.

Całości felietonu można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj