fot. PAP/Tomasz Gzell

Politycy PiS bronią pos. do PE M. Dworczyka w sprawie tzw. afery mailowej. „Ofiara, która została napadnięta, jest dzisiaj ścigana”

Politycy Prawa i Sprawiedliwości stanęli w obronie europosła Michała Dworczyka, który jest ścigany przez prokuraturę w związku z włamaniem hakerów na jego pocztę elektroniczną. Parlamentarzyści podkreślili, że były szef Kancelarii Premiera powinien mieć w tej sprawie status osoby pokrzywdzonej.

Poseł do Parlamentu Europejskiego ma się stawić w południe w warszawskiej Prokuraturze Okręgowej w charakterze podejrzanego. Były szef Kancelarii Premiera ma usłyszeć zarzuty w sprawie tzw. afery mailowej.

Europosła bronili na konferencji prasowej m.in. były premier Mateusz Morawiecki i Przemysław Czarnek, były minister edukacji i nauki.

– Mamy dzisiaj do czynienia z sytuacją absolutnie absurdalną. To ofiara, która została napadnięta, jest dzisiaj ścigana przez służby i prokuraturę. Niech się każdy zastanowi, czy tak powinno być w normalnym kraju; czy tak powinno być w demokratycznym kraju – akcentował Mateusz Morawiecki.

– Państwo nie może kierować się ślepą zemstą, działając absolutnie bez podstaw prawnych. Dzisiaj to Żurek i ta prokuratura narusza przepisy prawa, gwałci praworządność na naszych oczach. Michał, jesteśmy z tobą i będziemy cię bronić do samego końca – zapowiedział Przemysław Czarnek.

Do zrzutów odniósł się także sam europoseł Michał Dworczyk. Pierwszy zarzut ma dotyczyć niedopełnienia obowiązków, drugi – rzekomego utrudniania śledztwa. Do tego dochodzą jeszcze kłamstwa powielane przez polityków Koalicji Obywatelskiej oraz część mediów.

– Narracja o stworzeniu zagrożenia dla bezpieczeństwa, o złamaniu ustawy o dostępie do dokumentów niejawnych po prostu była od początku fałszywa. Chciałbym to zdementować. Jakie są natomiast dwa zarzuty? Pierwszy zarzut ma dotyczyć niedopełnienia obowiązków. Kłopot polega na tym, że Prokurator Generalny na pytanie Komisji Prawnej Parlamentu Europejskiego, jakich obowiązków nie dopełniłem, nie potrafił odpowiedzieć – wskazywał Michał Dworczyk.

Parlament Europejski w październiku tego roku uchylił immunitet Michała Dworczyka w związku z tzw. aferą mailową. To umożliwia postawienie zarzutów politykowi. Poseł do PE wyraził nadzieję, że sprawa trafi do niezawisłego sądu.

RIRM

drukuj