fot. pixabay.com

Europosłowie PiS o klauzuli ochronnej do umowy UE z Mercosurem: To kosmetyka

Europosłowie PiS po przegłosowaniu we wtorek przez europarlament klauzuli ochronnej do umowy handlowej UE z Mercosurem stwierdzili, że zmiany są kosmetyczne. One mają uspokajać sumienia tych, którzy biorą odpowiedzialność za likwidację europejskiego rolnictwa – ocenił europoseł PiS Waldemar Buda.

Parlament Europejski w Strasburgu przegłosował we wtorek klauzulę ochronną do umowy handlowej UE z państwami Mercosuru. Przyjął też szereg poprawek, które mają pozwolić na szybszą reakcję Wspólnoty w razie spadku cen produktów takich jak wołowina i jaja wskutek importu z krajów tego bloku Ameryki Południowej. Opowiedzieli się za tym europosłowie KO, PSL, Nowej Lewicy i Polski 2050. Przeciwko byli europosłowie PiS i Konfederacji.

– Postawienie domku z zapałek niczego nie zmieni, gdy widzimy, że idzie potężna wichura – tak wyjaśnił sprzeciw PiS wobec klauzuli ochronnej Waldemar Buda.

Jak dodał, PiS zdecydował się głosować przeciwko klauzuli, ponieważ została odrzucona ich poprawka zrównująca wymogi fitosanitarne w krajach Mercosuru z wymogami w UE.

– My nie możemy wpisywać się w narrację, że na tyle poprawiliśmy umowę z Mercosurem, że dzisiaj warto już ją poprzeć. Nie, ona nadal jest bardzo, bardzo fatalna – dowodził Buda.

Polityk zaznaczył, że umowa uderzy w polskich rolników, którzy są eksporterami żywności.

Europosłanka PiS Anna Zalewska powiedziała, że gdyby umowa nie była zła, to nie byłoby potrzeby dokonywania w niej zmian.

– To dowód na to, że jest obawa, jest strach i jest tworzenie takiej iluzji politycznej, że coś z tą umową można zrobić – podkreśliła.

W jej ocenie głosowanie za tymi kosmetycznymi zmianami byłoby jednocześnie głosowaniem za samą umową, dlatego że dokonywanie zmiany w określonym dokumencie jest zgodą właśnie na ten dokument.

Waldemar Buda zaapelował do premiera Donalda Tuska o to, by zbudował mniejszość blokującą wśród państw członkowskich, które będą dopiero głosować nad całością umowy. Jak zaznaczył, Polska powinna współpracować z Włochami i Francją, które mają wątpliwości.

– Natomiast Donald Tusk wywiesił białą flagę. Nie robi w tej sprawie absolutnie nic – uznał.

PAP

drukuj