fot. pixabay.com

Wiceszef MSZ Rosji: Nie zgodzimy się na wojska NATO czy „koalicji chętnych” na Ukrainie

Siergiej Riabkow oświadczył w wywiadzie dla ABC News, że Moskwa nie zgodzi się na obecność sił NATO czy „koalicji chętnych” na Ukrainie. Wiceminister spraw zagranicznych Rosji potwierdził wcześniej publikowane twarde stanowisko Kremla w tej i innych kwestiach. 

Komentując amerykańską inicjatywę mającą doprowadzić do zawieszenia broni, Siergiej Riabkow oświadczył, że strony konfliktu są „na krawędzi” dyplomatycznego rozwiązania, które zakończyłoby wojnę, rozpoczętą agresją Rosji na Ukrainę w lutym 2022 roku. Wyraził nadzieję, iż porozumienie zostanie osiągnięte „raczej prędzej niż później”.

Wiceszef MSZ stwierdził, że Rosja musi zachować kontrolę nad okupowanym od 2014 r. Krymem i obwodami donieckim, ługańskim, zaporoskim i chersońskim – na południu i wschodzie Ukrainy.

„Nie możemy w żadnej formie pójść na kompromis w tej sprawie” – powiedział Siergiej Riabkow.

Siergiej Riabkow przed rosyjską inwazją zapewniał, że Ukraina nie jest zagrożona. Kiedy w styczniu 2022 roku wojska rosyjskie gromadziły się wzdłuż granic Ukrainy, Riabkow oświadczył, że Moskwa „nie ma zamiaru atakować, przeprowadzać ofensywy ani najeżdżać Ukrainy”.

Urzędnicy administracji USA zasygnalizowali w poniedziałek wieczorem, że zawarcie porozumienia pokojowego między Rosją a Ukrainą może być bliższe niż kiedykolwiek, informując reporterów pod warunkiem zachowania anonimowości, że „dosłownie 90 proc.” problemów między tymi dwoma walczącymi krajami zostało rozwiązanych – zauważyła ABC News.

PAP

drukuj