fot. PAP/Albert Zawada

Sprawa Tomasza Arabskiego wraca do Sądu Najwyższego

Najpierw sąd skazał Tomasza Arabskiego za niedopełnienie obowiązków przy organizacji lotu do Smoleńska w 2010 roku. Później zaczęły dziać się rzeczy niebywałe. Sąd Najwyższy uznał, że skład drugiej instancji nie miał prawa orzekać. Sprawa dotarła do Sądu Kasacyjnego, już za rządów Donalda Tuska, gdzie wyłączono prawidłowo, losowo wybrany skład sędziowski. Tomasza Arabskiego uniewinniono. Rodziny ofiar nadal szukają sprawiedliwości. Sprawę ponownie rozpatrzy Sąd Najwyższy. 

Choć od katastrofy smoleńskiej minęło już ponad 15 lat, to wciąż trwa walka o prawdę i sprawiedliwość. Rodziny ofiar chcą, by odpowiedzialność poniosły osoby, które miały przygotować lot. Jako podstawę wskazano  art. 231 Kodeksu karnego, który przewiduje do trzech lat więzienia za niedopełnienie obowiązków funkcjonariusza publicznego.

Właśnie o to oskarżany jest były szef kancelarii premiera Tomasz Arabski. Został on już skazany przez sąd pierwszej instancji – na 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu, do tego wyroku przychylił się również sąd II instancji. Sprawa trafiła do Sądu Najwyższego. Tu pojawiła się polityka, bo wówczas Sąd Najwyższy podważył skład orzekający II Instancji. Chodziło o powołania sędziów przez KRS w ówczesnym składzie, którego nie uznawało środowisko związane z koalicją Donalda Tuska i część sędziów.

Ostatni wyrok w sprawie zapadł przed Sądem Kasacyjnym już w 2024 roku za rządów Donalda Tuska. Doszło najpierw do wyłączenia składu orzekającego, który został pierwotnie wylosowany do tej sprawy, następnie został wyłączony cały wydział. W takich okolicznościach uniewinniono byłego szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Donalda Tuska. Na 4 lutego 2026 roku Sąd Najwyższy wyznaczył rozpoznanie kasacji.

TV Trwam News

drukuj