Pracownicy Polregio: Brak inwestycji w nowy tabor może osłabić spółkę
Pracownicy Polregio alarmują, że brak szybkich inwestycji w nowy tabor może doprowadzić do utraty konkurencyjności, a nawet upadku spółki. Media informują, że mimo rekordowej liczby podróżnych, przewoźnik zmaga się z problemem starzejącego się taboru oraz ograniczonymi możliwościami inwestycyjnymi.
Polregio realizuje pojedyncze zakupy nowych i używanych jednostek oraz prowadzi modernizację m.in. elektrycznych zespołów trakcyjnych ED72. Spółka otrzymała także unijne dofinansowanie na zakup nowych pociągów dla województw świętokrzyskiego i warmińsko-mazurskiego.
Jednocześnie skala inwestycji pozostaje niewystarczająca, zwłaszcza na tle PKP Intercity, które realizuje wielomiliardowe projekty taborowe.
Prezydent Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce, Leszek Miętek, zauważył, że brak nowych inwestycji w tabor nie oznacza natychmiastowej upadłości, ale systematycznie osłabia zdolności przewozowe Polregio.
– Tabor jest bardzo stary, często ponad 30-40-letni. Wiele razy interweniowaliśmy, żeby dla tej spółki była dostępność do środków z KPO, dostępność do zakupu nowego taboru, ale ta spółka jest spychana na margines. Nie grozi oczywiście upadłość z tego powodu, ale konsekwencją braku dostępu do nowego taboru będzie postępujące ograniczenie zdolności przewozowych, czyli ta spółka będzie musiała ograniczać ilość pociągów, ograniczać jakość oferty dla podróżnych – mówił Leszek Miętek.
Leszek Miętek dodał, że problemy Polregio wynikają m.in. z wcześniejszych ograniczeń związanych z notyfikacją pomocy publicznej w Unii Europejskiej oraz priorytetowego finansowania spółek marszałkowskich.
RIRM



