Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej próbuje wymusić uznawanie związków par jednopłciowych i traktowanie ich na równi z małżeństwem
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że państwa członkowskie mają uznać związek par jednopłciowych zawarty w innym kraju Wspólnoty i traktować go na równi z małżeństwem. „To próba wprowadzenia do polski małżeństw homoseksualnych” – oceniają politycy prawicy.
https://www.youtube.com/watch?v=qav-RQGddn0
Sprawa tocząca się przed TSUE dotyczyła dwóch Polaków, którzy w Berlinie zawarli związek jednopłciowy zgodny z tamtejszym liberalnym prawem. Mężczyźni domagali się następnie zarejestrowania go w Polsce. Ponieważ to niezgodne z prawem RP, wniosek w tej sprawie został odrzucony, ale sprawa trafiła do sądu. We wtorek TSUE stwierdził, że odmowa jest niezgodna z prawem Wspólnoty. Decyzja spotkała się z krytyką polityków prawicy. Zareagował m.in. wiceprezes PiS, Zbigniew Ziobro.
„Lewactwo rozkrada nam Unię Europejską! TSUE, najbardziej upolityczniony parasąd w Europie, do którego sędziów wprost wyznaczają rządy, znów chce zmienić unijne traktaty. Wbrew międzynarodowym umowom, wbrew polskiej konstytucji i woli narodu chcą wprowadzić do Polski małżeństwa homoseksualne” – podkreślił poseł Zbigniew Ziobro.
Lewactwo rozkrada nam Unię Europejską! TSUE, najbardziej upolityczniony parasąd w Europie, do którego sędziów wprost wyznaczają rządy, znów chce zmienić unijne traktaty. Wbrew międzynarodowym umowom, wbrew polskiej konstytucji i woli narodu chcą wprowadzić do Polski małżeństwa…
— Zbigniew Ziobro | SP (@ZiobroPL) November 25, 2025
Z decyzji TSUE ucieszyła się wicemarszałek Sejmu z Lewicy, Magdalena Biejat.
„Przełomowy wyrok TSUE nakazujący Polsce uznawać małżeństwa jednopłciowe zawarte w innych krajach UE stwierdza po prostu – każdy ma prawo do życia rodzinnego i swobody przemieszczania się. Niezależnie od orientacji seksualnej. To naprawdę jest proste!” – napisała Magdalena Biejat na X.
Przełomowy wyrok TSUE nakazujący Polsce uznawać małżeństwa jednopłciowe zawarte w innych krajach UE stwierdza po prostu – każdy ma prawo do życia rodzinnego i swobody przemieszczania się. Niezależnie od orientacji seksualnej. To naprawdę jest proste!
— Magda Biejat (@MagdaBiejat) November 25, 2025
W internecie zareagował również ks. dr Janusz Chyła, teolog.
„Nie można uznać za istniejące czegoś, co nie istnieje. Nie ma czegoś takiego jak małżeństwo jednopłciowe. TSUE nie jest instytucją, która może zmieniać naszą konstytucję. Małżeństwo zgodnie z polskim prawem, to związek mężczyzny i kobiety” – zaakcentował kapłan.
Nie można uznać za istniejące czegoś, co nie istnieje. Nie ma czegoś takiego jak małżeństwo jednopłciowe. TSUE nie jest instytucją, która może zmieniać naszą konstytucję. Małżeństwo zgodnie z polskim prawem, to związek mężczyzny i kobiety. https://t.co/or5VNvyPGz
— ks. Janusz Chyła (@Janusz1967) November 25, 2025
Orzeczenie TSUE nie oznacza, że państwo jest zobowiązane do wprowadzania związków jednopłciowych do prawa krajowego, ale stanowi nacisk, by uznać taki związek.
Polska nie powinna uznawać tego orzeczenia – zauważył mec. Nikodem Bernaciak z Instytutu Ordo Iuris.
– Obaj panowie są obywatelami Polski, a zatem także Unii Europejskiej, w związku z czym nie potrzebują jakiegokolwiek uznawania ich konkubinatu homoseksualnego na równi z małżeństwem, żeby tę swobodę posiadać – zaakcentował mec. Nikodem Bernaciak.
Sędziowie TSUE nie wzięli też pod uwagę zapisów polskiej konstytucji, która jednoznacznie stanowi, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny. Pominęli też deklarację numer 60 z Traktatu Lizbońskiego, która wyłączyła Polskę z obowiązku uznawania par jednopłciowych za małżeństwa. Był on zapisany w unijnej karcie praw podstawowych.
„Polska zastrzega, że stosowanie Karty nie powinno być interpretowane jako nakaz uznawania małżeństw lub związków między osobami tej samej płci, które nie są przewidziane w polskim prawie krajowym” – napisano w Deklaracji numer 60 z Traktatu Lizbońskiego.
– To, że Trybunał się nie stosuje do warunków umów, które zawierała Polska z innymi państwami członkowskimi, jest dowodem na ideologiczny aktywizm sędziowski, sędziów Trybunału – skomentował mec. Nikodem Bernaciak.
Unijny Trybunał zawłaszcza kolejne kompetencje państwa polskiego – skomentował z kolei poseł PiS, Marcin Romanowski.
– Ten wyrok pokazuje jedno. W Luksemburgu zapomnieli, gdzie kończą się kompetencje Unii, a zaczyna polska konstytucja. To, co dziś zrobili, to tak jakby powoływać się na prawo, którego nigdy nie przyjęliśmy. Każdy student prawa wie, że to działanie ultra-wires, poza jakąkolwiek kompetencją – podsumował poseł Marcin Romanowski.
Orzeczenie TSUE zbiegło się w czasie z prezentacją przez Stolicę Apostolską Noty doktrynalnej na temat małżeństwa: „Jedno ciało. Pochwała monogamii”. Dokument zaaprobowany przez papieża Leona XIV przypomina, że małżeństwo jest wyłącznym związkiem kobiety i mężczyzny. Małżeństwo określono jako „nierozerwalną jedność”. Kościół potępia poligamię i zdrady małżeńskie, a także wszelką przemoc – fizyczną i psychiczną – przypominając, iż „małżeństwo nie jest posiadaniem”.
TV Trwam News



