fot. PAP/Mateusz Marek

Dr. K. Kawęcki: W apelu D. Tuska pojawia się zupełnie kuriozalne żądanie od pana prezydenta K. Nawrockiego, żeby praktycznie porzucił wypełnianie funkcji prezydenta

W apelu Donalda Tuska pojawia się zupełnie kuriozalne sformułowanie – nawet nie apel, tylko żądanie od pana prezydenta Karola Nawrockiego, żeby praktycznie porzucił wypełnianie funkcji prezydenta opisanej w konstytucji, bo premier mówi „nie” dla weta i „sabotażu legislacyjnego”. Mamy sformułowanie: „sabotaż legislacyjny”. To naprawdę poważny zarzut pod adresem głowy państwa – zwrócił uwagę dr Krzysztof Kawęcki, politolog, historyk, prezes Stowarzyszenia „Wiara i Czyn”, komentując w piątkowym „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam pełen obłudy apel Donalda Tuska skierowany do Polaków i prezydenta.

Donald Tusk wystosował do Polaków apel w związku z zagrożeniem rosyjską dywersją po ostatniej próbie zamachu na strategiczną linię kolejową Warszawa-Lublin. Brzmi on następująco: „Nie atakuj polskich służb i wojska. Nie powtarzaj rosyjskiej propagandy. Koniec z wetami i sabotażem legislacyjnym. Jestem za zachodem, a nie wschodem. Nie podważam członkostwa w Unii Europejskiej. Jestem po stronie Ukrainy w wojnie z Rosją”.

Kilka z tych tez to oczywista hipokryzja ze strony szefa rządu i jego popleczników, którzy przez lata dążyli do tzw. resetu z Rosją (i to już po inwazji na Gruzję, a nawet po zajęciu Krymu i rozpoczęciu wojny w Donbasie), a podczas ataku hybrydowego na wschodnią granicę Polski kierowanego z Mińska i Moskwy wielokrotnie szkalowali wojsko i służby.

W tym wezwaniu znalazł się też oczywisty atak wymierzony w prezydenta Karola Nawrockiego.

– Tam pojawia się zupełnie kuriozalne sformułowanie – nawet nie apel, tylko żądanie od pana prezydenta Karola Nawrockiego, żeby praktycznie porzucił wypełnianie funkcji prezydenta opisanej w konstytucji, bo [premier – radiomaryja.pl] mówi „nie” dla weta i „sabotażu legislacyjnego” (…). Donald Tusk sformułował doktrynę „demokracji walczącej”, która to ma uzasadniać niepraworządne działania władzy, przejmowanie w sposób niepraworządny kolejnych instytucji itd. Mamy drugie [sformułowanie – radiomaryja.pl]: „sabotaż legislacyjny”. Co to znaczy? To naprawdę poważny zarzut pod adresem głowy państwa, prezydenta. W Kodeksie karnym jest pojęcie „sabotażu komputerowego” (…). Jakby Donald Tusk chciał pójść jeszcze krok dalej, to może by wprowadził pojęcie „sabotażu legislacyjnego” do Kodeksu karnego (…). Trudno nawet komentować takie rzeczy w sposób poważny – zwrócił uwagę dr Krzysztof Kawęcki.

Apel zawiera również niezbyt zakamuflowany nakaz bezkrytycznego popierania Unii Europejskiej. Do tego również nawoływał w Sejmie minister spraw zagranicznych, Radosław Sikorski, wskazując, że poza UE Polska nie ma żadnych alternatyw. W kontekście krytyki Unii wicepremier zarzucał prezydentowi „nacjonalizm”.

– Tu chodzi o to, żeby zohydzić wszelkie postawy patriotyczne. Ponieważ trudno zakwestionować słowo „patriotyzm”, (…) zastępczo mówi się „nacjonalizm”, a myśli się o tym samym – zaznaczył prezes Stowarzyszenia „Wiara i Czyn”.

Radosław Sikorski zarzucał prezydentowi szykowanie gruntu pod „polexit”.

– W głównym nurcie polskiej polityki nie ma idei „polexitu”. Zresztą uważam, że niekoniecznie jest to dobre zjawisko. Idea „polexitu” wcale nie jest jakąś ideą antypaństwową czy antynarodową. Myślę, że rozwój Unii Europejskiej [w kierunku superpaństwa – radiomaryja.pl] będzie trwał [przez – radiomaryja.pl] następne lata. To absolutnie uzasadnia koncepcję przygotowania Polski do wyjścia z Unii Europejskiej – mówił politolog.

Chociażby politycy Konfederacji uważają, że choć obecnie nie jest dobry moment na „polexit”, to każde szanujące się państwo musi być przygotowane na ewentualność opuszczenia Unii Europejskiej, ponieważ może zdarzyć się sytuacja, w której będzie to konieczne.

Póki co jesteśmy jednak w Unii Europejskiej i nasi rządzący, reprezentując Polskę w strukturach unijnych, powinni wykazywać się stanowczą postawą wobec niebezpiecznych i zakrawających o szaleństwo planów władz w Brukseli.

– Taka postawa powinna być i taki jest obowiązek przedstawicieli polskiego państwa, władz Rzeczypospolitej. Myślę, że takiej stanowczej postawy niestety nie było ani w okresie rządów Prawa i Sprawiedliwości, ani tym bardziej teraz. Ona by nie tylko działała na wyobraźnię innych, ale również w jakiś sposób pobudzała do pewnych działań. W tej chwili liderem [w tym – radiomaryja.pl] są tak naprawdę Węgry – kraj stosunkowo niewielki. Gdyby Polska zachowywała jednoznaczne stanowisko wobec (…) paktu klimatycznego czy paktu migracyjnego itd. (…), Polska mogłaby być liderem, przykładem. To nie zostało wykorzystane – zwrócił uwagę gość „Polskiego punktu widzenia”.

Dr Krzysztof Kawęcki skomentował też wybór postkomunisty Włodzimierza Czarzastego na marszałka Sejmu, podkreślając, że jest on przedstawicielem „tego, co najgorsze w Lewicy”. Wytknął przy tym części obecnej prawicy, która teraz krzyczy „precz z komuną”, a w 2019 r. sama głosowała za wyborem Włodzimierza Czarzastego na wicemarszałka Sejmu. Przypomniał również, że europosłowie Prawa i Sprawiedliwości głosowali za Ursulą von der Leyen, która teraz forsuje destrukcyjną politykę unijną, a prezes PiS, Jarosław Kaczyński, chwalił swego czasu komunistę Edwarda Gierka za niektóre elementy jego polityki. Cierpi na tym wiarygodność PiS.

radiomaryja.pl

drukuj