Premier D. Tusk zignorował alternatywną możliwość pozyskania środków na zbrojenia w postaci Polskiego SAFE 0 procent
Donald Tusk zaciągnął unijną pożyczkę, mimo że ma alternatywę – prezydencki projekt Polskiego SAFE 0 procent, która zakłada wykorzystanie na zbrojenia zysków Narodowego Banku Polskiego, wynikających z rekordowych zasobów złota.
Rządzący definitywnie odrzucają propozycję prezydenta i prezesa NBP, powtarzając przy okazji kłamstwa.
– Dzisiaj nie ma żadnego zysku z NBP – jest tylko strata. Dzisiaj nie ma perspektywy sprzedaży kruszców, czyli złota, bo prezes zapowiada, że będzie je dokupywał, a nie sprzedawał – przekonywał senator Koalicji Obywatelskiej, Krzysztof Kwiatkowski.
Manipulacje prostuje prezes NBP, prof. Adam Glapiński.
– Jak złoty jest mocny, to jest strata, jak złoty słabnie, to jest zysk – tłumaczył prof. Adam Glapiński.
Strata za ubiegły rok ma charakter tylko księgowy i nie ma wpływu na funkcjonowanie banku, a tym bardziej na zadłużenie państwa. Gdyby NBP wygenerował zysk, wtedy trafiłby do państwowej kasy. Ale to nie z bieżących zysków banku miałyby pochodzić środki na polski SAFE, ale ze specjalnej operacji na złocie, którego Polska ma już blisko 600 ton.
– Nie ma to nic wspólnego z ogłoszonym teraz wynikiem finansowym. To, co się dzieje w mediach, jest wyjątkową manipulacją, przekłamaniem, kłamstwem albo niezrozumieniem. Chciałbym wierzyć w to ostatnie, ale trudno uwierzyć – zaznaczył prof. Adam Glapiński.
Prezydencka ustawa, która mogłaby zagwarantować – według obecnego kursu złota – 160 miliardów złotych utknęła w sejmowej zamrażarce. Marszałek Włodzimierz Czarzasty powinien ją jak najszybciej przekazać do procedowania – mówił Michał Nieznański z Konfederacji.
– I dyskutować o tym, czy faktycznie te środki są możliwe do wzięcia i czy program, który zaproponował prezydent, jest lepszy od programu SAFE – wskazał Michał Nieznański.
Prezydencka propozycja nie rodzi takich zagrożeń, jak unijna pożyczka – podkreślił ekonomista dr Jarosław Czaja.
– Pozwala zachować długoterminową elastyczność i zupełnie inaczej podejść do wszelkich kosztów związanych z zadłużeniem. Wpisuje się w możliwość dostosowania zamówień do bieżących możliwości zbrojeniówki – wyjaśnił dr Jarosław Czaja.
Polski SAFE pozwalałby na finansowanie zamówień z USA czy Korei Południowej. Nie pogłębiałby też rekordowego zadłużenia państwa – zwrócił uwagę ekonomista prof. Wojciech Piontek.
– Polska zadłuża się aktualnie w takim tempie, iż nie powinniśmy zaciągać żadnych zobowiązań. Tutaj zaciągamy kolejne zobowiązanie, stanowiące 10 proc. tego oficjalnego długu, który mamy – zauważył prof. Wojciech Piontek.
Ludowcy przerobili częściowo prezydencką ustawę i przedstawili jako swoją.
– Jestem gotowy do tego, żeby na Radę Ministrów wnieść projekt Polskiego Stronnictwa Ludowego. I myślę, że się w tej sprawie dogadam – stwierdził wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz.
Ze strony premiera Donalda Tuska nie widać jednak chęci porozumienia z prezydentem.
– Nadal nie rozumiem, jak można było w tym samym czasie promować Zondacrypto i równocześnie blokować 180 miliardów zł dla Polski, dla polskiej armii, dla polskich firm zbrojeniowych. Nigdy tego nie zrozumiem – mówił Donald Tusk.
Głowę państwa atakuje też marszałek Sejmu, Włodzimierz Czarzasty.
– Jest pan politykiem nieskutecznym. Dostał pan dzisiaj lekcję pokory. Niech pan skorzysta z tej lekcji – zwrócił się do Karola Nawrockiego Włodzimierz Czarzasty.
Polska potrzebuje silnej armii i pełnej kontroli nad własnym bezpieczeństwem – przekonywał nowy współpracownik prezydenta, szef BBN. Bartosz Grodecki podkreślił, że gwarantuje to tylko Polski SAFE.
„Fundusz oparty na krajowym kapitale, potencjale Narodowego Banku Polskiego i pełnej kontroli państwa polskiego. Silna armia. Własne decyzje. Polska suwerenna i bezpieczna!” – napisał w mediach społecznościowych Bartosz Grodecki.
Prawicowa opozycja zapowiada, że jeśli wróci do władzy, zapewni finansowanie Wojska Polskiego oparte na polskich decyzjach i polskich interesach.
TV Trwam News



