fot. Wojtek Jargiło

Nie ustaje walka z Krzyżem w polskiej przestrzeni publicznej. Lubelski wojewoda uniewinniony od zarzutu obrazy uczuć religijnych

„Urząd to nie kościół, a Sala Kolumnowa to nie ołtarz” – tak  sędzia Bernard Domaradzki uzasadnił swój wyrok w sprawie zdjęcia krzyża w sali reprezentacyjnej Urzędu Wojewódzkiego w Lublinie. Sąd uwolnił od zarzutu obrazy uczuć religijnych wojewodę lubelskiego Krzysztofa Komorskiego.

22 grudnia 2023 roku. Nowa władza przejmuje poszczególne instytucje. W Urzędzie Wojewódzkim w Lublinie świeżo mianowany wojewoda Krzysztof Komorski z Koalicji Obywatelskiej informuje o swoich pierwszych decyzjach.

– Poprosiłem o zdjęcie krzyża (…). Jest to normalna czynność, która dla mnie jako urzędnika jest czymś zwyczajnym – oznajmij Krzysztof Komorski.

Wojewoda lubelski usunął krzyż z sali reprezentacyjnej Urzędu i nakazał wniesienie do niej flag Unii Europejskiej. Jednocześnie usunięto żłóbek rozstawiony już na święta Bożego Narodzenia. Sprawa oburzyła nie tylko mieszkańców Lublina, ale i całej Polski. Prywatne pozwy do sądu przeciwko wojewodzie złożyli: była dyrektor Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Lublinie Elżbieta Puacz oraz radny sejmiku województwa dolnośląskiego Tytus Czartoryski. Zarzucili urzędnikowi obrazę uczuć religijnych i przekroczenie uprawnień.

– Zdejmując krzyż robi coś, co nie powinien robić; obraża miliony wierzących ludzi  – zwrócił uwagę Tytus Czartoryski.

Sąd rejonowy w Lublinie właśnie wydał wyrok w sprawie zdjęcia krzyża w Urzędzie Wojewódzkim.

– Krzysztofa Komorskiego uniewinnia od zarzucanego czynu, zarządza od Elżbiety Puacz i Tytusa Czartoryskiego po 2 767,50 zł. tytułem zwrotu kosztów procesowych – oznajmił sędzia Krzysztof Domaradzki.

– Konstytucja jako symbolu narodowego nie wymienia  krzyża – dodał sędzia.

Krzysztof Domaradzki stwierdził, nie ma żadnych regulacji dotyczących obecności symboli religijnych w urzędach państwowych. Pełnomocnik oskarżycieli mecenas Olgierd Pankiewicz nie zgadza się z wyrokiem. Twierdzi, że urzędnik, aby mógł coś zrobić musi oprzeć się na przepisie.

– Działanie pomimo braku regulacji, nawet jeśli to działanie jest korektą obyczaju, a nie korektą czegoś, co jest narzucone prawem jest bezprawiem – podkreślił.

Wyrok jest ukazaniem tego, co dzieje się w Polsce – mówi Elżbieta  Puacz.

– Niszczenie naszej kultury, naszej tożsamości,  zabieranie wartości, które dla każdego Polaka były cenne i o które walczył – zaznaczyła.

Zarówno Elżbiet Puacz, jak i Tytus Czartoryski zapowiadają apelację od  wyroku.

 

TV Trwam News

drukuj