fot. x.com/Dyspozytura_T

Polska padła ofiarą zagranicznego sabotażu? Trwa ustalanie okoliczności awarii torowiska w Życzynie

W Życzynie w powiecie Garwolińskim maszynista miał stwierdzić ubytek w części torowiska. Medialne relacje mówią o słyszanym wcześniej wybuchu. Padają pytania, czy w zdarzeniu brały udział obce służby. 

Uszkodzone torowisko spowodowało zatrzymanie składu, w którym znajdowało się dwóch pasażerów i kilku członków obsługi.

„Na miejsce niezwłocznie skierowano odpowiednie służby, w tym funkcjonariuszy Policji. Wstępne oględziny wykazały uszkodzenie fragmentu torowiska, które spowodowało zatrzymanie pociągu. Ruch kolejowy odbywa się sąsiednim torem” – podała Komenda Główna Policji w Radomiu.

Na miejscu mają pracować służby i prokuratura. W mediach pojawiają się informacje o osobach, które miały słyszeć eksplozję.  Rzecznik MSWiA nie potwierdziła tych doniesień.

„Na ten moment brak podstaw, by mówić o celowym działaniu osób trzecich. Apelujemy o rozwagę.  Spekulacje mogą wywoływać niepotrzebne emocje i poczucie zagrożenia. Przekazujmy wyłącznie potwierdzone informacje” – napisała Karolina Gałecka.

Ewentualny brak celowego osób trzecich, gdy mówimy o ubytku w torowisku może dziwić, tym bardziej że na terenie polski mieliśmy już do czynienia z incydentami prowokowanymi przez obce służby. Sytuacja jest rozwojowa, bo szerszy kontekst sprawie nadał wpis Donalda Tuska.

W przestrzeni medialnej pojawiają się spekulacje, jakoby za uszkodzeniem torowiska stały rosyjskie albo ukraińskie służby. W tym kontekście warto przypomnieć niedawną sytuację, w której Ukraińcy próbowali wysłać w Polsce paczkę z materiałami wybuchowymi, korzystając z usług firmy kurierskiej. Ukraińcy w Polsce mają na swoim koncie także fotografowanie infrastruktury krytycznej.

TV Trwam News/radiomaryja.pl

drukuj