D. Tusk oskarża PiS o podsłuchiwanie Pegasusem jego żony i córki
Premier Donald Tusk, na podstawie medialnych doniesień, oskarża Prawo i Sprawiedliwość o podsłuchiwanie Pegasusem jego żony i córki. Poseł Michał Woś tłumaczy, że szef rządu manipuluje, a działania operacyjne, za zgodą sądu, prowadzono wobec innych osób.
„Okazuje się, że PiS podsłuchiwał przy pomocy Pegasusa moją żonę i córkę. Wnuczki i wnuków też, podpalaczu z Żoliborza?” – napisał na platformie X Donald Tusk, premier RP.
„W tym podsłuchiwaniu moich najbliższych chodziło Kaczyńskiemu prawdopodobnie o ochronę instytucji rodziny. W imię tradycyjnych wartości oczywiście – dodał Donald Tusk, premier RP.
Na te zarzuty odpowiedział poseł PiS, Michał Woś.
– Kiedy władza się sypie, to musi robić z siebie ofiarę. Musi szukać emocji związanych ze współczuciem i to była próba wywołania właśnie takich emocji przez Donalda Tuska, zwłaszcza jak widzi, jak bardzo bajka o Pegasusie im się sypie. Mówili tyle lat o jakiejś nielegalnej inwigilacji, kiedy sami potwierdzają, że spośród tych 578 przypadków wszystkie były legalne i dokumentacja była prowadzona bardzo skrupulatnie, a decyzje były podejmowane przez sądy. Stąd bajka o tym, że córka czy żona dzwoniąc do osoby, która była objęta kontrolą operacyjną za zgodą sądu, wgrała się. I wrzucanie tego do narracji, że rzekomo Donald Tusk i jego rodzina miałaby być w jakiś sposób poszkodowana, jest grą na odwrócenie uwagi opinii publicznej i próbę wzbudzenia jakiegokolwiek współczucia w tej operacji politycznej, którą Tusk przeprowadza – powiedział Michał Woś.
TV Trwam News



