fot. pixabay.com

S. Horbaczewski: W jeden miesiąc przybyło ponad 10 tys. osób bezrobotnych, a wraz z rodzinami to spore miasto

Niestety, bezrobocie rośnie czwarty miesiąc z rzędu. W jeden miesiąc przybyło ponad 10 tys. osób bezrobotnych. Wraz z rodzinami to spore miasto. To przede wszystkim efekt braku odpowiedniej wyprzedzającej polityki rządu i reagowania na zmiany w światowej gospodarce. Nie wiem, czy rząd wie, co robi i co się dzieje w gospodarce. Przerażające jest to, że w tej chwili mamy bardzo długie przeciętne okresy poszukiwania pracy przez osoby bezrobotne, które wynoszą do pięciu miesięcy – zaznaczył Sławomir Horbaczewski, ekonomista, w czwartkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

Główny Urząd Statystyczny poinformował, że we wrześniu stopa bezrobocia rejestrowanego wzrosła do 5,6 procent. To wynik o 0,6 punktu procentowego wyższy względem analogicznego okresu w 2024 roku. To też najwyższy poziom od lutego 2023 roku.

– Mamy do czynienia z sytuacją, kiedy gospodarka zachowuje się przewidywalnie. Są to czynniki deflacyjne, które mogą pozytywnie wpływać na podejście członków Rady Polityki Pieniężnej odnośnie możliwości dalszego obniżania stóp procentowych, by próbować pobudzać gospodarkę. (…) Niestety, bezrobocie rośnie czwarty miesiąc z rzędu. W jeden miesiąc przybyło ponad 10 tys. osób bezrobotnych. Wraz z rodzinami to spore miasto – wskazał Sławomir Horbaczewski.


Obecnie w Polsce ponad 866 tys. osób pozostaje bez pracy. Ekonomista ocenił, że nie jest to kwestia zmian regulacji prawnych, które ułatwiają proces otrzymywania statusu bezrobotnego, a za taką wersją obstają niektórzy przedstawiciele aktualnego rządu.

– To przede wszystkim brak odpowiedniej wyprzedzającej polityki rządu i reagowania na zmiany w światowej gospodarce. (…) Według ustawy budżetowej na 2025 r. stopa bezrobocia rejestrowanego miała być poniżej 5 proc., a obecnie jest zdecydowanie powyżej. W 2026 r. wskaźnik ten (według prognoz rządu – red.) ma dalej spadać. (…) Nie wiem, czy rząd wie, co robi i co się dzieje w gospodarce. Przerażające jest to, że w tej chwili mamy bardzo długie przeciętne okresy poszukiwania pracy przez osoby bezrobotne, które wynoszą do pięciu miesięcy. W latach 2017-2023 okres ten wynosił poniżej trzech miesięcy. (…) Jest problem niedopasowania strukturalnego w gospodarce – zauważył.

Sławomir Horbaczewski powiedział, że „powoli zaczyna pojawiać się pesymizm pracowniczy, czyli zwolnieni widzą coraz mniejsze szanse na znalezienie nowego zatrudnienia w rozsądnym czasie. Chodzi o to, żeby nie pozostawać długo poza rynkiem pracy, bo to później przekształca się w trwałą utratę zdolności do bycia zatrudnionym czy utratę wiary w dostępność pracy”.

– Obawiam się, że liczba osób bezrobotnych w relacji do ofert pracy będzie wzrastała. Brakuje polityki informacyjnej i programów przekwalifikowania. (…) Mamy też badanie aktywności ekonomicznej ludności. Również według tej metodologii w Polsce wzrasta bezrobocie. Osób, które aktywnie poszukują pracy i są gotowe ją podjąć w ciągu dwóch tygodni, mamy już ponad pół miliona. Co więcej, według tej metodologii rok do roku pracuje mniej osób o ponad 17 tysięcy. To porażające – podkreślił ekonomista.

– Brakuje aktywnej polityki rządu. (…) Zwłaszcza osoby, które są słabsze na rynku pracy, potrzebują pomocy centralnie organizowanej. Tego nam w tej chwili brakuje – dodał.

Całą audycję z udziałem Sławomira Horbaczewskiego można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj