GUS wskazuje na niewielki wzrost stopy bezrobocia
Polski rynek pracy na razie jest stabilny, mimo niewielkiego wzrostu bezrobocia w listopadzie. Jak podał Główny Urząd Statystyczny, wskaźnik ten w ubiegłym miesiącu wyniósł 5 procent, podczas gdy w październiku 4,9 procent.
#StopaBezrobociaRejestrowanego na koniec listopada 2024 r. wyniosła 5,0% i była o 0,1 p.proc. wyższa niż na koniec października 2024 r.
Więcej o #RynekPracy w #BiuletynStatystyczny 11/2024: https://t.co/dkY8aDODXD#GUS #statystyki #BezrobocieRejestrowane #bezrobocie pic.twitter.com/z1LVZpATik
— GUS (@GUS_STAT) December 23, 2024
Ekonomista PKO Banku Polskiego, Urszula Kryńska, wyjaśniła, że lekki wzrost bezrobocia jest typowy dla końca roku, ma charakter sezonowy.
– Stopa bezrobocia na poziomie 5,0 proc. jest bardzo bliska historycznego minimum. Odczyt 4.9 był najniższy od transformacji. To potwierdza, że obecnie w urzędach zarejestrowani bezrobotni to osoby, które nie są w stanie podjąć pracy albo szukają pracy. Tak jakby ta liczba bezrobotnych, która w tej chwili jest w urzędach, wynika z takiej procesów gospodarczych, a nie z tego, że mamy do czynienia z masowymi zwolnieniami – podkreśliła Urszula Kryńska.
Według ekonomisty bezrobocie w przyszłym roku będzie na zbliżonym poziomie do obecnego.
– Na początku przyszłego roku bezrobocie może nieznacznie wzrosnąć. Taki wzrost jest typowy dla miesięcy zimowych, ale też jest typowy dla początku roku, ponieważ z końcem roku z reguły kończy się zatrudnienie na czas określony. To jest taki dobry okres dla firm, dla rozwiązania kontraktów czasowych, a dla pracowników dla poszukiwania nowej pracy – wskazała.
Liczba bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy wyniosła w ubiegłym miesiącu 774,5 tys.
Według Eurostatu, Polska pozostaje krajem o jednym z najniższych wskaźników bezrobocia w UE, w październiku wyniosło ono 3,1 proc. Lepiej wypadły tylko Czechy z bezrobociem na poziomie 2,6 proc. oraz Malta, gdzie wskaźnik ten wyniósł 3 procent.
RIRM



