fot. PAP

GUS: bezrobocie w kwietniu wyniosło 14%

Stopa bezrobocia w kwietniu wyniosła 14,0 proc. wobec 14,3 proc. w marcu – poinformował Główny Urząd Statystyczny.

Dane te nie uwzględniają jednak liczby osób, które z powodu braku pracy wyjechały za granicę – prawie 2,5 mln osób. Do tego dochodzi ukryte bezrobocie w rolnictwie – 1 mln osób oraz ogromna ilość osób nie zarejestrowanych w urzędach pracy.

Tymczasem w Sejmie odbywa się informacja rządu na temat zapowiadanych przez firmy masowych zwolnień pracowników. Według rządowego dokumentu w pierwszych trzech miesiącach 2013 r. zakłady pracy zgłosiły zamiar zwolnienia prawie 21 tys. pracowników – rok wcześniej, w analogicznym okresie, było to ponad 15 tys. osób.

Na tym jednak nie koniec. Pod koniec marca zakłady pracy zamierzały zwolnić ponad 32 tysiące osób. Odrzucenia informacji rządu domaga się cała opozycja.

Poseł Janusz Śniadek przedstawiając stanowisko klubu PiS stwierdził, że bezrobocie to nie bezosobowe wskaźniki, za nimi kryją się osobiste dramaty całych rodzin. Politykę PO jak podkreślił poseł najtrafniej określa pojęcie gospodarki  rabunkowej.

Wzrost kraju finansowany jest w znacznym stopniu nędzą przyszłych emerytów, tolerowanie przez rząd umów śmieciowych i pracy na czarno rujnuje system emerytalny i zdrowotny – akcentował.

– Długoterminowe czynniki wzrostu bezrobocia to z całą pewnością podniesienie wieku emerytalnego, obniżenie wieku szkolnego, malejąca konkurencyjność polskich pracowników wynikająca z postępującego wzrostu wynagrodzeń. Strefy ekonomiczne w Polsce będą funkcjonowały tylko do 2020 roku. Krótkoterminowe to z całą pewnością wydłużenie okresu rozliczeniowego czyli mniejsze wynagrodzenie. Mniejsze płace to mniejsza siła nabywcza, mniejszy popyt, mniejsza produkcja i malejące zatrudnienie wbrew temu co buńczucznie twierdzi premier. Ta niewesoła perspektywa wymaga od polskiego rządu nadzwyczajnej aktywności – podkreśla poseł Janusz Śniadek.

Poseł dodał, że władze innych europejskich państw walczą o każde miejsce pracy, przykładem są zakłady Accelor Miittal.

– Gdy Accelor Miittal we Francji zapowiedział wygaszanie pieców interweniował prezydent Francji. W Polsce nabijali się z tego różni dziennikarze. Piece wygaszano, ale nie zwolniono ani jednego pracownika. Właściciel zobowiązał się do wielomilionowej inwestycji. Ten sam Accerol Miittal w Polsce w ubiegłym roku po cichutku zwolnił 600 pracowników. Rząd nie kiwnął palcem dlatego Polacy są traktowani dużo gorzej niż Europejczycy w innych krajach. Bo w Europie to związki zawodowe broniąc miejsc pracy stają na straży interesu publicznego. W Polsce rząd walczy ze związkami zawodowymi – zwraca uwagę poseł Janusz Śniadek.  

Przewodniczący KP SP – poseł Arkadiusz Mularczyk – przypominał, że nie tak dawno premier Donald Tusk twierdził, że Polska jest zieloną wyspą.

– Te prognozy, które w tamtym czasie pan premier Donald Tusk przedstawiał jak wiemy były dzisiaj czystą propagandą, dlatego że rok 2011, 2012, a w szczególności 2013 jest czasem gdzie mamy masowe zwolnienia w tysiącach polskich firm, a na bezrobocia trafiają dziesiątki tysięcy pracowników. Dziś w Polsce praca staje się luksusem, a wiele osób traci pracę z dnia na dzień poszerzając listę bezrobotnych w naszym kraju. Podobnych dramatów jest w całej Polsce cała masa. Tylko od początku tego roku upadło kilkadziesiąt dużych firm, a dziesiątki i setki firm przeprowadziły zwolnienia grupowe. Tysiące ludzi z dnia na dzień pozostają bez pracy – powiedział poseł Arkadiusz Mularczyk.

RIRM

drukuj