fot. PAP/ Adam Warżawa

Rząd idzie na wojnę z prezydentem. W tle atak na prof. Sławomira Cenckiewicza

Leki i kilka wizyt u lekarza – to miał być pretekst służb podległych rządowi Donalda Tuska, by szefowi Biura Bezpieczeństwa Narodowego odmówić dostępu do informacji niejawnych. W orzeczeniu sąd wskazał, że oskarżenia były bezpodstawne, a prof. Sławomir Cenckiewicz nie przyjmował żadnych środków psychotropowych. 

W ubiegłym roku szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego, gen. Jarosław Stróżyk, cofnął poświadczenie bezpieczeństwa Sławomirowi Cenckiewiczowi. Powodem decyzji miało być rzekome „zatajenie” w ankiecie bezpieczeństwa informacji o rzekomym leczeniu psychiatrycznym. To – według SKW – miało podważać jego „rękojmię zachowania tajemnicy”.

Jeśli służby mówią, że nie powinien, że ma cofnięte, no to ja ze służbami nie dyskutuję. Uważam, że mają wiedzę i podstawę, żeby ten człowiek nie pełnił tej funkcji – mówił Dariusz Joński, poseł do Parlamentu Europejskiego z Koalicji Obywatelskiej.

Tymczasem, jak ustaliła „Rzeczpospolita”, Sławomir Cenckiewicz w 2020 r. korzystał z porad specjalisty i wykupił leki na ośrodkowy układ nerwowy i nie zgłosił tego w ankiecie. Sąd administracyjny stwierdził, że szef BBN podał wówczas prawdę; nie leczył się psychiatrycznie, a przepisane leki nie były środkami psychotropowymi. Tym samym decyzja SKW była bezzasadna. Premier złożył już kasację do NSA – poinformował rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych.

„Premier jako organ odwoławczy nie zgodził się z argumentacją i ocenami dokonanymi przez sąd I instancji zaprezentowanymi w zapadłych nieprawomocnych wyrokach WSA w Warszawie i wniósł od przedmiotowych wyroków skargi kasacyjne do Naczelnego Sądu Administracyjnego” – zaznaczył Jacek Dobrzyński.

Mam pełne prawo do dostępu do informacji niejawnych, co potwierdziło orzeczenie sądu I instancji – powiedział prof. Sławomir Cenckiewicz, szef BBN.

Mam poświadczenia, które mi przywrócił sąd wyrokiem z 17 czerwca. Cała reszta to jest wojna psychologiczna i igrzyska polityczne, które w moim przekonaniu się nie skończą – wskazał prof. Sławomir Cenckiewicz.

Według opozycji ataki na prof. Sławomira Cenckiewicza przez służby podległe liberalno-lewicowemu rządowi są wojną zastępczą. Obóz władzy w ten sposób chce zaatakować prezydenta Karola Nawrockiego – zauważył poseł Przemysław Drabek.

Wojna polskiego rządu z prezydentem jest absolutnie niebezpieczna dla państwa polskiego. To pokazuje małostkowość Tuska i jego ekipy, która robi wszystko wbrew interesowi Polski – zwrócił uwagę Przemysław Drabek.

Sławomir Cenckiewicz został szefem BBN z nominacji Prezydenta Karola Nawrockiego. Głowa państwa swoimi decyzjami pokazuje, że ręczy za osoby, które wskazuje na kluczowe stanowiska. Podważanie prawa do dostępu do informacji niejawnych przez szefa BBN-u w sytuacji realnego zagrożenia ze strony Rosji naraża nasz kraj – podkreślił Bogdan Borkowski, były wiceprezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej.

Na tym oczywiście korzystają służby innych obcych krajów, politycy innych krajów, którzy jak zwykle mogą powiedzieć, że do polskich organów państwa dobiera się osoby, które nie mają uprawnień czy nie mają kompetencji – mówił Bogdan Borkowski.

Według sondaży OGB działania i decyzje prezydenta Karola Nawrockiego ocenia pozytywnie 46 proc. Polaków. Neutralnie zaś widzi go 23 proc. badanych.

TV Trwam News

drukuj