fot. Autorstwa United States Navy - Ta grafika została opublikowana przez marynarkę wojenną Stanów Zjednoczonych pod numerem 021110-N-0000X-003.Ten szablon nie wskazuje stanu prawnego pliku. Standardowy szablon licencji jest nadal wymagany. Aby dowiedzieć się więcej, zajrzyj na stronę Commons:Licencja.العربية ∙ বাংলা ∙Bahaso Jambi ∙Deutsch ∙ Deutsch (Sie-Form) ∙ English ∙ español ∙ euskara ∙ فارسی ∙ français ∙ italiano ∙ 日本語 ∙ 한국어 ∙ македонски ∙ മലയാളം ∙ Plattdüütsch ∙ Nederlands ∙ polski ∙ پښتو ∙ português ∙ русский ∙ slovenščina ∙ svenska ∙ Türkçe ∙ українська ∙ 简体中文 ∙ 繁體中文 ∙ +/−, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=81076

Ukraina czyni starania o wzmocnienie swojej obrony powietrznej

Ukraina zabiega o wzmocnienie obrony powietrznej. Niewykluczone, że USA przekażą jej pociski manewrujące dalekiego zasięgu Tomahawk. Pozwolą one na rażenie celów w głąb Rosji. Władimir Putin już grozi zerwaniem relacji z Waszyngtonem.

Wojska rosyjskie przeprowadziły w ciągu ostatniej doby ataki na infrastrukturę energetyczną w kilku regionach Ukrainy. Od prądu został odcięty m.in. cały obwód doniecki. Ukraina straciła także ponad 60 proc. możliwości pozyskiwania własnego gazu, dlatego szuka sposobów aby zaradzić rosyjskim nalotom. Prezydent Wołodymyr Zełenski poinformował, że po raz kolejny w ciągu dwóch dni rozmawiał z prezydentem USA, Donaldem Trumpem. Ukraina próbuje wymusić na Stanach Zjednoczonych wzmocnienie obrony powietrznej. Trwają m.in. rozmowy o przekazaniu stronie ukraińskiej rakiet dalekiego zasięgu.

– Współpracujemy z Ameryką, aby wzmocnić naszą obronę powietrzną, wszystkie nasze zdolności obronne. Przede wszystkim Patrioty i inne systemy, a także nasze działania aktywne, nasze zdolności uderzeniowe dalekiego zasięgu. Widzimy i słyszymy, że Rosja obawia się, iż Amerykanie mogą nam dać amerykańskie pociski manewrujące Tomahawki. To sygnał, że tego rodzaju naciski mogą służyć pokojowi – podkreślił Wołodymyr Zełenski.

Prezydent Trump przekazał, że podjął już decyzję w sprawie przekazania tych pocisków Ukrainie.

– W zasadzie podjąłem już decyzję – można tak powiedzieć. Tak myślę. Chcę się dowiedzieć, co oni z nimi zrobią, gdzie będą ją wysyłać – zaznaczył Donald Trump.

Rakiety Tomahawk mogą zmienić optykę wojny na Ukrainie. Mają one precyzyjny system naprowadzania, są trudne do wykrycia i mają dużą siłę rażenia. Ich zasięg sięga nawet 2,5 tysiąca km. Rosja bardzo boi się takiego scenariusza. Prezydent Władimir Putin ostrzega, że jeżeli dojdzie do przekazania pocisków, to zerwie relacje z Waszyngtonem.

– Doprowadzi to do zniszczenia naszych stosunków, a przynajmniej pozytywne trendy, które pojawiły się w tych stosunkach – stwierdził Władimir Putin.

Prezydent Ukrainy rozmawiał także w niedzielę z prezydentem Francji, Emmanuelem Macronem. Prosił go o systemy obrony powietrznej i rakiety. Tymczasem Estonia zamknęła przejście graniczne z Rosją w Saatse. Wzrosło bowiem ryzyko prowokacji. Rosjanie zwiększyli tam liczbę swoich żołnierzy.

 

TV Trwam News

drukuj