autor Instytut Prymasowski Stefana Kardynała Wyszyńskiego

Prof. G. Kucharczyk: Morze ludzkich głów na obchodach milenijnych pokazywało, że komunistyczny reżim przegrywał walkę o duszę Polaków

Morze ludzkich głów na obchodach milenijnych w Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Gorzowie czy Wrocławiu pokazywało, że komunistyczny reżim przegrywał walkę o duszę Polaków – także tych, którzy już urodzili się po II wojnie światowej i nie pamiętali czasów II Rzeczypospolitej, nie poznali smaku niepodległości. Tysiące Polaków na szlakach milenijnych na nowo uczyło się, że Polska nie zaczęła się 22 lipca 1944 r., ale w 966 r. wraz z chrztem Mieszka I, że nie jesteśmy jakimś narodem socjalistycznym, ale tworzymy wspólnotę narodu ochrzczonego – mówił w sobotnim felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” na antenie Radia Maryja prof. Grzegorz Kucharczyk.

Niedawno, bo w sierpniu, obchodziliśmy 45. rocznicę powstania NSZZ „Solidarność”. Podwaliny aksjologiczne pod unikatowy w skali Europy i świata ruch społeczny położyły wielkie dzieła duszpasterskie bł. ks. kard. Stefana Wyszyńskiego.

– Morze ludzkich głów na obchodach milenijnych w Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Gorzowie czy Wrocławiu pokazywało, że komunistyczny reżim przegrywał walkę o duszę Polaków – także tych, którzy już urodzili się po II wojnie światowej i nie pamiętali (…) czasów II Rzeczypospolitej, nie poznali smaku niepodległości. Pokolenie 1966 – tysiące Polaków na szlakach milenijnych na nowo uczyło się, że Polska nie zaczęła się 22 lipca 1944 r., ale w 966 r. wraz z chrztem pierwszego historycznego władcy Polski, Mieszka I, że nie jesteśmy jakimś narodem socjalistycznym, ale tworzymy wspólnotę narodu ochrzczonego – zwrócił uwagę prof. Grzegorz Kucharczyk.

Następnie o wolności i chrześcijańskiej tożsamości przypomniał Polakom św. Jan Paweł II podczas swojej pierwszej apostolskiej pielgrzymki do ojczyzny w 1979 roku.

– W czerwcu 1979 r., podczas pierwszej pielgrzymki św. Jana Pawła II do Polski, doszło do drugiego wielkiego liczenia się Polaków wbrew komunistom, którzy na ulicach Warszawy musieli słuchać chóralnego śpiewu setek tysięcy Polaków: „My chcemy Boga w domu, w szkole”. Cała Polska – także ci, którzy nią wtedy rządzili – usłyszeli głos Następcy Świętego Piotra, który na Jasnej Górze przypominał, że tutaj Polacy zawsze czuli się wolni – podkreślił historyk.

Podczas strajku w Stoczni Gdańskiej w sierpniu 1980 r. na bramie, będącej symbolem rozpoczynającego się masowego pokojowego zrywu wolnościowego Polaków, wywieszono – oprócz biało-czerwonych flag – także inne symbole, pod którymi jednoczył się naród: krzyże, wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej i portret Jana Pawła II.

– Znamienne i zatrważające jest to, że dzisiaj usilnie pracuje się na różne sposoby nad tym, by te sprawdzone drogowskazy naszej wolności zohydzić, wyśmiać, przedstawić jako sprzeczne z tak zwanymi wartościami europejskimi – zaznaczył felietonista Radia Maryja.

Całości felietonu można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj