Premier Francji podał się do dymisji zaledwie kilka godzin po powołaniu rządu
Premier Francji, Sébastien Lecornu, podał się do dymisji. Doszło do tego zaledwie kilka godzin po powołaniu jego rządu. Skład nowej Rady Ministrów wywołał falę krytyki zarówno ze strony opozycji, jak i członków rządowej koalicji.
Mniejszościowy rząd tworzyły te same siły polityczne, co dotąd – partie centrum, czyli obóz prezydenta Emmanuela Macrona, przy wsparciu prawicowych Republikanów.
Wielkich zmian nie było także, jeśli chodzi o skład gabinetu. Opozycja zwracała uwagę na tylko siedem nowych nazwisk w 18-osobowym rządzie i te same twarze w niemal wszystkich w kluczowych resortach.
RIRM



