Głosowanie nad budżetem sprawdzianem dla rządzącej koalicji
Coraz więcej wskazuje na to, że przyszłość rządu Donalda Tuska zależy od współpracy z Polską 2050. Lider formacji Szymon Hołownia jest zawiedziony współpracą i zamierza opuścić kraj. Koalicja ugrzęzła w sporach. Prawo i Sprawiedliwość zauważa, że sprawdzianem dla niej będzie głosowanie nad budżetem.
Pod koniec września nieoczekiwanie umorzono jeden z wątków afery korupcyjnej Sławomira Nowaka, wieloletniego współpracownika premiera Donalda Tuska. W tym samym czasie minister sprawiedliwości zwiększa swój wpływ na sądy – poprzez próbę wymiany prezesów i zmarginalizowanie losowania przy wyłanianiu składów orzekających. Opozycja alarmuje, że w praktyce Waldemar Żurek może decydować, jaki sędzia orzeknie w konkretnej sprawie.
– Chcą przejąć cały system – powiedział poseł Michał Wójcik z Prawa i Sprawiedliwości.
Dr Michał Skwarzyński łączy kroki podjęte przez ministra sprawiedliwości ze słabnącym poparciem dla koalicji rządzącej.
– Ta władza ma świadomość, że się kończy. Ma świadomość, że musi pozamykać procesy, które są dla niej ważne. Przykład pana Nowaka pokazuje, jak ręcznie steruje się postępowaniem – zaznaczył prawnik.
Na twarzach koalicjantów trudno znaleźć uśmiech tak powszechny jeszcze w październiku 2023 roku. Rosną za to napięcia, co obrazuje postawa marszałka Sejmu i lidera Polski 2050. Szymon Hołownia nie chce być już szefem partii. Sceptycznie ocenia pomysł partyjnych kolegów o objęciu funkcji wicemarszałka.
– Biorę również pod uwagę negatywną decyzję Izby w tej sprawie w swoich planach – wskazał.
Szymon Hołownia stara się o funkcję w ONZ. W internetowym wpisie współpracę w koalicji Donalda Tuska nazywa szambem.
– To było niemądre i za to oberwali – ocenił Robert Biedroń, poseł do Parlamentu Europejskiego z Lewicy.
– Jeżeli Szymon Hołownia mówi dość jednoznacznie, że on już odchodzi, to po prostu Polska 2050 musi wybrać nowego lidera po to, żeby np. spójnie głosowała – dodała Katarzyna Lubnauer, wiceminister edukacji narodowej.
Adriana Porowska z Polski 2050 przekonuje, że jej partia nie musi działać pod dyktando Platformy.
– Polska 2050 to są koalicjanci, a nie część PO. My nie mamy obowiązku zawsze głosować dokładnie tak samo, jak nasi koalicjanci – oznajmiła.
Politolog dr Piotr Gawryszczak podkreślił, że współpraca z PO zaszkodziła Szymonowi Hołowni.
– Koalicja, która powstała po wyborach 15 października 2023 roku, nie jest w stanie zaproponować Polakom żadnego pozytywnego rozwiązania – mówił politolog.
Koalicja utknęła w sporach. Nie realizuje wielu obietnic. Deficyt rośnie, dlatego nie ma szumnie zapowiadanego podniesienia kwoty wolnej od podatku. Obiecanej zmiany w jakości rządzenia nie przyniosła rekonstrukcja rządu. Donald Tusk nie zredukował liczby ministrów, choć obiecał.
– Szymon Hołownia czuje się rozczarowany, co więcej – stracił przez to, że nie realizował swoich postulatów programowych, przede wszystkim gospodarczych – zaznaczyła Anna Bryłka, poseł do PE z Konfederacji.
Obietnice dotyczyły też wyższych środków dla samorządów. Ale i one krytykują rząd. Ostatnio okazało się, że resort finansów błędnie rozdzielił samorządom środki z CIT. Skala błędu to ponad mld zł. Tę nieporadność widzą Polacy – zwrócił uwagę doradca prezydenta, Alvin Gajadur.
– „Koalicja 13 grudnia” po niespełna dwóch latach rządu ma drastycznie niskie poparcie, poniżej 30 proc. – powiedział doradca prezydenta.
Dr Andrzej Mazan nie przesądza, jaka będzie przyszłość partii Szymona Hołowni. Aby utrzymać władzę, Donald Tusk musi utrzymać przy sobie polityków z tego ugrupowania.
– Czy przejdą do Koalicji Obywatelskiej? Być może niektórzy przejdą. Niektórzy już się rozstali z Koalicją Obywatelską, wchodząc do ugrupowania pana Hołowni – mówił publicysta „Naszego Dziennika”.
Poseł Michał Wójcik z Prawa i Sprawiedliwości wskazał, że koalicję niebawem czeka duży sprawdzian: głosowanie nad budżetem.
– Budżet to może być koniec tej koalicji – akcentował.
Nieuchwalenie budżetu może skutkować rozwiązaniem Sejmu przez prezydenta, ale nie tylko z tego powodu. Według dr. Andrzeja Skiby, szef rządu może obawiać się utraty stanowiska.
– Nie można wykluczyć prób ruchów wizerunkowych. Takim ruchem mogłaby być np. wymiana premiera. Mówi się o wymianie Donalda Tuska na Radosława Sikorskiego – podkreślił dr Andrzej Skiba z Uniwersytetu Gdańskiego.
Czas pokaże, czy koalicjanci poradzą sobie z wewnętrznymi napięciami. Wybory parlamentarne planowane są na 2027 rok.
TV Trwam News



