fot. PAP/Radek Pietruszka

Edukacja czy zastraszanie? Rząd prowadzi kampanię edukacyjną o ewakuacji w razie zagrożenia

Rząd prowadzi kampanię edukacyjną o ewakuacji w razie zagrożenia. Pokazuje, co spakować do plecaka, czy jak nawiązać kontakt z rodziną. Materiały pojawiły się tuż po naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony. Opozycja wskazuje, że potrzeba szerszej strategii i szkoleń dla ludności, a rządowa kampania ma ukryty, polityczny cel.

Od tygodnia Kancelaria Premiera rozpowszechnia w mediach społecznościowych materiały dotyczące ucieczki w razie wojny. Dziennikarze redakcji TV Trwam pytali koalicję rządową – czy Polsce i Polakom grozi niebezpieczeństwo.

– Rosjanie ostatnio zaatakowali nas dronami. Musimy być przygotowani na ewentualność – wskazał poseł Paweł Śliz z Polski 2050.

– Stąd te systemy alarmowe, stąd przygotowanie do udzielania pierwszej pomocy, stąd wskazania, gdzie znajdują się miejsca schronienia, aby być po prostu odpornym na takie zdarzenia – przekazał poseł Adrian Witczak z KO.

Problem w tym, że nie wpisuje się to w szerszą strategię rozbudowy obrony cywilnej i przeszkolenia ludności – zaznaczył poseł Konfederacji, Michał Wawer.

– Jeżeli na koniec kadencji usłyszymy od premiera Tuska, że on się bardzo angażował w sprawę edukacji ludności i obrony cywilnej, bo latały na profilach Kancelarii Premiera infantylne grafiki z instrukcjami pomocowymi, to niestety jest to o wiele za mało, żeby można było mówić o aktywnym przygotowywaniu społeczeństwa na kryzys – zwrócił uwagę poseł Michał Wawer.

Poseł Prawa i Sprawiedliwości, Michał Woś, podkreślił, że zagrożenie ze strony Rosji jest realne, ale jednocześnie rząd próbuje wykorzystać atak rosyjskich dronów do własnych celów politycznych.

– To są takie stare i znane mechanizmy polityczne, tak zwany efekt flagi, to znaczy w sytuacji zagrożenia społeczeństwo koncentruje się, wzmaga się wokół tych, którzy sprawują władzę. I PR-owcy  i spin doktorzy Donalda Tuska uznali, że to jest dobry moment, żeby w ramach takiego zaostrzenia kursu wzmocnić ten efekt władzy – zauważył poseł Michał Woś.

Politolog Przemysław Majewski wskazał, że kampania edukacyjna rzeczywiście jest potrzebna – na wypadek każdego zagrożenia, nie tylko wojny, powinna uspokajać, a nie wywoływać niepokój.

– Potrzebna jest także wiedza na tematy związane z pożarami, z powodziami, z jakimiś trudnymi warunkami atmosferycznymi. Natomiast nie może to być także tego typu informowanie, które budzi strach, które budzi lęk wśród obywateli, którzy widzą tego typu komunikaty, bo oni wtedy mogą czuć się zagrożeni, że gdzieś niebezpieczeństwo jest już u naszych granic – zaznaczył Przemysław Majewski.

Na początku przyszłego roku do każdego gospodarstwa domowego trafi „Poradnik bezpieczeństwa”. Broszura jest już dostępna na stronie internetowej poradnikbezpieczenstwa.gov.pl.

TV Trwam News

drukuj