Polityczny atak na szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego
Rząd Donald Tuska nie odpuszcza w sprawie Sławomira Cenckiewicza. Rządzący utrzymują, że najbliższy współpracownik prezydenta nie ma dostępu do informacji niejawnych, mimo że sprawę jednoznacznie rozstrzygał sąd. Minister odpowiedzialny za służby zlecił ABW, aby skontrolowały szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego.
Po ataku rosyjskich dronów na Polskę prezydent Karol Nawrocki zwołał posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. W posiedzeniu uczestniczył szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, prof. Sławomir Cenckiewicz. Według członków rządu Donalda Tuska, najbliższy doradca prezydenta nie ma dostępu do informacji niejawnych, więc nie miał prawa uczestniczyć w posiedzeniu. Sprawą ma zająć się teraz Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
– Wystąpiliśmy tutaj o informację do ABW, do tego pionu informacji niejawnych i ta słowa będzie wyjaśniana – mówił minister koordynator służb specjalnych, Tomasz Siemoniak.
Politycy koalicji rządowej wykorzystują temat do atakowania najbliższego współpracownika prezydenta Karola Nawrockiego.
– On nie ma aktualnej decyzji, która mu zezwala i powinien cierpliwie czekać do rozstrzygnięcia sprawy – przekazał poseł KO, Arkadiusz Myrcha.
Poseł Andrzej Szejna z Lewicy zaapelował do rządzących o jednoznaczne zakończenie sprawy.
– Uważam, że należałoby to przeciąć. Więc decyzja powinna być albo o bezwarunkowym przyznaniu dostępu panu Cenckiewiczowi, albo o bezwarunkowej odmowie. Wtedy mamy jasną sytuację – podkreślił poseł Andrzej Szejna.
Szef BBN ma pełne prawo do dostępu do informacji niejawnych, co potwierdziło orzeczenie sądu.
– Mam poświadczenia, które mi przywrócił sąd wyrokiem z 17 czerwca. Cała reszta to jest wojna psychologiczna i igrzyska polityczne, które w moim przekonaniu się nie skończą – wskazał prof. Sławomir Cenckiewicz.
Szef służb myli się, bo nie zna prawa – skomentował poseł Michał Wójcik z PiS.
– W prawie administracyjnym tak się składa, że takie orzeczenia są natychmiast wykonane. Jeżeli nie został wniesiony wniosek o wstrzymanie tego orzeczenia, to nie mamy o czym rozmawiać. To znaczy, że pan profesor Cenckiewicz ma dostęp do tajnych dokumentów – podkreślił poseł Michał Wójcik.
Podważanie prawa do dostępu do informacji niejawnych przez szefa BBN-u w sytuacji realnego zagrożenia ze strony Rosji naraża polskich obywateli.
TV Trwam News



