Red. A. Gargas: Nadal w służbach znajdują się osoby, które uniemożliwiają dostarczenie pełnej dokumentacji panu prokuratorowi Skwarowi, który prowadzi śledztwo w sprawie zabójstwa otrucia ks. Franciszka Blachnickiego
Im bardziej cenna agentura, tym lepiej jest chroniona i tym większe ma gwarancje, że takim agentom się nie stanie nawet jak zostaną zdemaskowani. Nadal w służbach, czyli w wywiadzie, znajdują się osoby, które uniemożliwiają dostarczenie pełnej dokumentacji panu prokuratorowi Skwarze, który prowadzi śledztwo w sprawie zabójstwa otrucia księdza Franciszka Blachnickiego – podkreśliła red. Anita Gargas, dziennikarka śledcza, w audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.
Redaktor Anita Gargas to dziennikarka śledcza, reżyserka m.in. filmu dokumentalnego „Operacja Baxis” z 2023 r. opowiadającego o niewyjaśnionej do dziś śmierci księdza Franciszka Blachnickiego – twórcy Ruchu Światło-Życie. Film opowiada o kulisach działalności Jolanty i Andrzeja Gontarczyków – agentach SB.
– Jolanta Gontarczyk – podobnie jak jej mąż – zaczęła karierę w latach 70. Ledwo zaczęła pracę zawodową, a już rozpoczęła współpracę ze Służbą Bezpieczeństwa. Ta współpraca nie była przypadkowa. To była współpraca osoby zainteresowanej zwalczaniem środowiska, w którym przebywała. W latach 80. wraz z mężem Andrzejem Gontarczykiem wyjechała na zalecenie służb specjalnych PRL do Niemiec, gdzie pod przykrywką łączenia rodzin, rozpoczęła działalność rozbijacką najpierw w środowiskach antykomunistycznych dawnej opozycji, a później została oddelegowana wprost do środowiska księdza Blachnickiego, założyciela Ruchu Światło-Życie, po to, żeby zbierać informacje, które miały posłużyć służbom specjalnym PRL do zniszczenia dzieła księdza i jego samego – mówiła red. Anita Gargas.
Dzisiaj wiemy – ponad wszelką wątpliwość – że ks. Franciszek Blachnicki został otruty – podkreśliła dziennikarka śledcza.
– Udowodnił to Instytut Pamięci Narodowej kierowany przez dr. Karola Nawrockiego. (…) Do otrucia księdza doszło w dniu, w którym ks. Blachnicki pokłócił się z Gontarczykami. Wszystko wskazuje na to, że po prostu pozyskał informacje o ich agenturalnej działalności. Zrozumiał, że jego wydawnictwo kuleje i zamiast zysków, które były oczywiste na papierze, ma same długi. Tak wynikało z księgowości, którą prowadziła pani Gontarczyk – zaznaczyła.
Po otruciu państwo Gontarczykowie korzystają z parasola ochronnego, prawdopodobnie rozciągniętego przez służby komunistyczne niemieckie Stasi -kontynuowała red. Anita Gargas.
– Uciekają do Polski, gdzie uczestniczą w szopce propagandowej urządzonej przez komunistyczne władze, uczestniczą w różnych wywiadach, w których oczerniają środowisko Radia Wolna Europa, środowisko „Solidarności”. Pod koniec lat 80. – mimo że byli już zdemaskowani, bo występowali reżimowej telewizji pod skrzydłami Jerzego Urbana – prześlizgują się po transformacji ustrojowej. W latach 90. pani Jolanta Gontarczyk, jakby nigdy nic, zaczyna się pojawiać w środowiskach, które prowadzą tzw. działalność feministyczną. My wiemy, że te ruchy feministyczne to nic innego, jak ideologia lewacka, która jest niezwykle szkodliwa dla każdego cywilizowanego, chrześcijańskiego społeczeństwa. Z tych ruchów wypływa w latach dwutysięcznych jako wysoko postawiona urzędniczka w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji u pana Ryszarda Kalisza. Zostaje wtedy zdemaskowana przez dziennikarzy i znika. Okazuje się, że zmienia nazwisko na Lange, czyli panieńskie nazwisko swojej matki i wypływa tym razem już jako działaczka Stowarzyszenia Pro Humanum, które jest aktywne do dzisiaj, które jest zaangażowane w promowanie ideologii LGBT+ – wskazała gość Radia Maryja.
Redaktor Anita Gargas zwróciła uwagę, że im bardziej cenna agentura, tym lepiej jest chroniona i tym większe ma gwarancje, że takim agentom się nie stanie nawet jak zostaną zdemaskowani.
– Nadal w służbach funkcjonujących, czyli w wywiadzie, znajdują się osoby, które uniemożliwiają dostarczenie pełnej dokumentacji panu prokuratorowi Skwarze, który prowadzi śledztwo w sprawie zabójstwa otrucia księdza Franciszka Blachnickiego – zauważyła dziennikarka śledcza.
Cała rozmowa z red. Anitą Gargas dostępna jest [tutaj].
radiomaryja.pl




