Pos. B. Kownacki o ataku rosyjskich dronów na Polskę: To jest ogromna lekcja do odrobienia. Niestety dwa lata rządów Donalda Tuska zostały przespane
To dobrze, że nasi sojusznicy nas wspierają, ale też miejmy świadomość, że to nie była wielkoskalowa agresja i tak naprawdę strona polska powinna była sobie z tym atakiem poradzić sama. Niestety nie była w stanie tego zrobić. (…) To jest ogromna lekcja do odrobienia. Niestety dwa lata rządów Donalda Tuska zostały przespane. Nic w przeciągu tych dwóch lat nie zrobiono. Pewne systemy, które były nawet zaawansowane i nowoczesne dwa lata temu, dzisiaj już są przestarzałe. Co więcej, zostały wyłączone, zdjęte. (…) Mamy też sytuację, że w Polsce zaczyna brakować po raz kolejny pieniędzy na obronność – powiedział Bartosz Kownacki, poseł PiS, zastępca przewodniczącego Komisji Obrony Narodowej, w audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.
W nocy z wtorku na środę rosyjskie drony zaatakowały nasz kraj. W polską przestrzeń powietrzną wdarło się 19 maszyn. Część z nich zestrzelono. Dotychczas odnaleziono szczątki 16 dronów.
– Mamy do czynienia z bezpośrednim atakiem agresji, celowym, zamierzonym, świadomym atakiem agresji strony rosyjskiej na Polskę. To nie jest przypadek, to nie jest zagubiony dron, to nie jest nieszczęśliwy wypadek, to nie jest tak, że komuś się pomyliło i któryś z dronów, czy któryś z pocisków się zerwał. To jest 100 proc. pewności, że to było celowe, zamierzone działanie strony rosyjskiej – mówił Bartosz Kownacki.
Do tej sytuacji – jak zauważył poseł PiS – doszło z kilku powodów.
– Po pierwsze, strona polska – przepraszam, może to ktoś źle zrozumieć – sama sobie jest winna. Jeżeli słyszę polskiego ministra obrony, polskich polityków, którzy mówią o tym, że trzeba się przyzwyczaić do tego, że drony będą nad Polską latać, to ja się zastanawiam, czy to są wrodzy propagandyści, czy to są odpowiedzialni za bezpieczeństwo Polaków ministrowie rządu Rzeczypospolitej? Zadaniem ministra rządu Rzeczypospolitej, jak również polskich żołnierzy, polskich dowódców, jest zapewnić bezpieczeństwo Polakom. Więc takie stwierdzenie w jakiś sposób rozochociło stronę rosyjską – stwierdził zastępca przewodniczącego komisji obrony narodowej.
Co więcej – jak dodał – strona polska nie ma skutecznych systemów obrony przeciwdronowej.
– Jesteśmy krajem przyfrontowym, więc te drony nietrudno przewidzieć, że będą zakłócały polską przestrzeń powietrzną na granicy z Rosją, z Białorusią, jak i z Ukrainą. Takie systemy powinny zostać zamontowane, przygotowane. Mówię o takich systemach, które wykrywają bezzałogowce i także takie, które je niwelują. Nie tylko dlatego, że na terenie Ukrainy toczy się wojna, ale także dlatego, ponieważ od dłuższego czasu mówi się o tym, że Polska jest bezpośrednio zagrożona konfliktem zbrojnym – podkreślił polityk.
Bezzałogowce, które zaatakowały Polskę – wszystko na to wskazuje – zostały wykryte nie do końca przez polskie systemy, tylko szczęśliwie przez systemy sojusznicze – zwrócił uwagę Bartosz Kownacki.
– Może dowiemy się, kto tym razem wykrył te drony i kto tak naprawdę je zneutralizował. Ale wszystko wskazuje na to, że zostały zneutralizowane przez samoloty F-35, samoloty holenderskie. To dobrze, że nasi sojusznicy nas wspierają, ale też miejmy świadomość, że to nie była wielkoskalowa agresja i tak naprawdę strona polska powinna była sobie z tym atakiem poradzić sama. Nie była w stanie tego zrobić. To wymaga wyjaśnienia, to wymaga odpowiedzi na pytanie, jakie systemy zostaną przez ministra obrony zmodernizowane, jakie zostaną zakupione? – pytał gość audycji „Aktualności dnia”.
‼️ Jaki jest stan bezpieczeństwa polskiego nieba, polskiej granicy, widzieliśmy w nocy z 9 na 10 września. Widzieliśmy też wcześniej, kiedy drony bezkarnie hasały po Polsce. pic.twitter.com/w3V2GnvnyE
— Bartosz Kownacki (@KownackiBartosz) September 11, 2025
To jest ogromna lekcja do odrobienia. Niestety dwa lata rządów Donalda Tuska zostały przespane – powiedział polityk.
– Nic w przeciągu tych dwóch lat czasów rządu koalicji Tuska nie zrobiono. Pewne systemy, które były nawet zaawansowane i nowoczesne dwa lata temu, dzisiaj już są przestarzałe. Co więcej, zostały wyłączone, zdjęte. (…) Pytanie, czy te systemy nie zostały zdjęte w Polsce dlatego że był lobbying nad innymi systemami konkurencyjnymi, czyli wygrywa prywata, czyjś materialny zysk a nie bezpieczeństwo Polaków? (…) Mamy też sytuację, że w Polsce zaczyna brakować po raz kolejny pieniędzy na obronność. To jest kluczowe, dlatego że te wszystkie systemy obrony polskiego powietrza to są miliardy złotych, kolejne miliardy złotych, których potrzebujemy. Niestety, ale wiemy, jakie jest zachowanie rządu Donalda Tuska, wiemy o problemach deficytowych, o tym, co się dzieje, ale znamy też treść pism ministra finansów, który chce ograniczyć możliwości ministra obrony. Za czasów rządu Prawa i Sprawiedliwości powołano specjalny Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych, fundusz zewnętrzny od budżetu ministra obrony narodowej, po to, żeby z tego funduszu kupować sprzęt potrzebny dla polskiego bezpieczeństwa, dla polskiej armii. Tymczasem obecny minister finansów podjął decyzję o tym, żeby ten fundusz de facto był obsługiwany z budżetu Ministerstwa Obrony Narodowej. Czyli za chwilę się okaże, że my te wydatki mimo zagrożenia mamy mniejsze – wskazał zastępca przewodniczącego komisji obrony narodowej.
Bezpieczeństwo Polaków jest najważniejsze. Żądamy, żeby wszystkie kontrakty, które zostały rozpoczęte za czasów rządów PiS były kontynuowane oraz tego, żeby były realizowane także nowe – Przewodniczący KP PiS @mblaszczak. pic.twitter.com/nGcpDHkdrt
— Prawo i Sprawiedliwość (@pisorgpl) September 10, 2025
Cała rozmowa z Bartoszem Kownackim w audycji „Aktualności dnia” dostępna jest [tutaj].
radiomaryja.pl



