fot. Paweł Kula/sejm.gov.pl

Pos. B. Wróblewski: Rzeczą konieczną jest przynajmniej zmiana konstytucji, a być może także nowa konstytucja

Zmiana konstytucji jest rzeczą konieczną – przynajmniej zmiana, a być może także nowa konstytucja. Dlaczego to jest konieczne? Po prawie 30 latach widzimy, że obecna konstytucja nie odpowiada na wiele wyzwań – mówił w środowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Bartłomiej Wróblewski, poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Poseł Bartłomiej Wróblewski jest zdania, że Polska potrzebuje zmiany konstytucji. Taką opinię podziela m.in. prezydent Karol Nawrocki.

– Zmiana konstytucji jest rzeczą konieczną – przynajmniej zmiana, a być może także nowa konstytucja. Dlaczego to jest konieczne? Po pierwsze, po prawie 30 latach widzimy, że obecna konstytucja nie odpowiada na wiele wyzwań, np. kwestii związanych z funkcjonowaniem prawa europejskiego, ale też instytucji globalnych. Widzieliśmy np.  nieformalny wpływ rekomendacji WHO na polski porządek prawny. Po drugie, konstytucja jest potrzebna, bo niektóre kwestie muszą zostać inaczej uregulowane. Na przykład widzieliśmy to w czasie pandemii. Nie ma uregulowanych kwestii dotyczących stanu epidemii w konstytucji, co wywoływało wiele wątpliwości dotyczących legalności działań państwa. I wreszcie zmiana konstytucji byłaby idealną formułą do zakończenia sporów w wymiarze sprawiedliwości – o sądy, o Trybunał Konstytucyjny, KRS, prokuraturę. Widzimy, ile kosztuje to nas wszystkich, całe społeczeństwo. (…) Te wewnętrzne spory nas wyniszczają. Zmiana konstytucji byłaby idealną formą działania, która by pozwoliła pozamykać te rzeczy. Choćby z tych trzech powodów, przynajmniej zmiana konstytucji jest rzeczą konieczną – mówił polityk PiS.

Parlamentarzysta przypomniał, że przez ostatnie 28 lat konstytucja była zmieniana tylko w dwóch drobnych sprawach.

– Wszystkie inne próby – a było ich wiele, co najmniej kilkanaście projektów nowych konstytucji, kilkaset propozycji – nie zostały zrealizowane, a nawet w gruncie rzeczy nie były poddane dyskusji w parlamencie – podkreślił gość „Aktualności dnia”.

Poseł Bartłomiej Wróblewski zaznaczył, że procedura zmiany konstytucji jest bardziej wymagająca niż przyjęcie zwykłych ustaw. Jest to logiczne, bowiem mamy do czynienia z ustawą zasadniczą, znajdującą się na szczycie hierarchii aktów prawnych. Aby wprowadzić zmiany w konstytucji, potrzeba większości 2/3 posłów.

– To jest bardzo trudne w sytuacji tak silnej polaryzacji, jaką mamy w Polsce. To jest trudne dlatego, że w praktyce bez zgody największej partii opozycyjnej nie można nigdy zmienić konstytucji, a drugim wyzwaniem – moim zdaniem też trudnym, ale łatwiejszym – jest uzyskanie zgody społeczeństwa w referendum, ale ta zgoda jest per saldo łatwiejsza do uzyskania niż uzyskanie 2/3 w parlamencie. Przez 28 lat od czasu przyjęcia tej konstytucji, która obowiązuje, takiej trwałej większości nigdy się w parlamencie nie udało stworzyć. Konstytucja w 1997 r. została, można powiedzieć, uchwalona w wyniku szczęśliwego zbiegu okoliczności dla środowisk lewicowo-liberalnych, które są twórcami tej konstytucji, a mianowicie sytuacji, kiedy ponad 35 proc. wyborców nie miało swojej reprezentacji w Sejmie. Cała prawica wówczas była bardzo rozdrobniona, nie dostała się do parlamentu i lewica i liberałowie mieli wolną rękę do uchwalenia konstytucji. To jest notabene do dzisiaj istotny problem, ponieważ ta konstytucja, która obowiązuje, ma słabą demokratyczną legitymację. Głosowało za nią tylko nieco ponad sześć milionów Polaków, a więc prawie połowa mniej niż głosowała w ostatnich wyborach na Karola Nawrockiego – zwrócił uwagę rozmówca Radia Maryja.

Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział powołanie rady konstytucyjnej, która będzie zajmować się przygotowaniem propozycji zmian w polskiej ustawie zasadniczej. Zespół ma zostać powołany pod koniec września. Niezależnie od tego prace nad zmianami w konstytucji toczą się wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości.

Całość rozmowy z posłem Bartłomiejem Wróblewskim jest dostępna [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj