B. Kempa: Sceptycznie spoglądam na to, czy rząd Donalda Tuska w ogóle jest w stanie zabrać się do pracy. Powstaje potężny chaos i bałagan
„Prezydent oczekiwał, że Rada Ministrów, a w szczególności Prezes Rady Ministrów w sposób konkretny opowie się co do kierunków, w jaki sposób zamierza realizować i czy zamierza realizować część swoich obietnic. (…) Myślę, że to, co wybrzmiało, to jak próbował premier uciekać od pytań, bądź w jakiś określony sposób prezentować sobie właściwe treści, odbiegało od oczekiwań” – mówiła Beata Kempa, doradca prezydenta Karola Nawrockiego, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja. Dodała, że sceptycznie spogląda na to, czy rząd Donalda Tuska w ogóle jest w stanie zabrać się do pracy.
W obliczu rosnącego napięcia politycznego i niepewności wokół kierunku, w jakim zmierza obecny rząd, w Pałacu Prezydenckim odbyło się posiedzenie Rady Gabinetowej. Wydarzenie to, zwołane przez Prezydenta Karola Nawrockiego, miało na celu skonfrontowanie premiera Donalda Tuska oraz Rady Ministrów z pytaniami dotyczącymi realizacji przedwyborczych obietnic oraz kondycji państwa. Według Beaty Kempy, doradcy prezydenta, spotkanie odbyło się w atmosferze napięcia, a sam premier „uciekał od odpowiedzi” na najważniejsze kwestie.
– Prezydent oczekiwał, że Rada Ministrów, a w szczególności Prezes Rady Ministrów w sposób konkretny opowie się co do kierunków, w jaki sposób zamierza realizować i czy zamierza realizować część swoich obietnic. (…) Myślę, że to, co wybrzmiało, to jak próbował premier uciekać od pytań, bądź w jakiś określony sposób prezentować sobie właściwe treści, odbiegało od oczekiwań. Kilka razy był jednak przywoływany do porządku i do tego, żeby mówił na temat – zaznaczyła Beata Kempa.
Beata Kempa zwróciła uwagę na pogłębiający się deficyt budżetowy i niepokojącą sytuację finansów publicznych, podkreślając jednocześnie, że rząd nie dostrzega skali zagrożeń. Krytyce została poddana również strategia rządu wobec budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego – szczególnie w kontekście dostępu dla polskich przedsiębiorstw i wykluczenia komunikacyjnego niektórych miast.
– Premier chwalił się szybszą koleją, ale przy takich wymaganiach technicznych eliminujemy polskich przedsiębiorców, polskich wytwórców, polski przemysł, dlatego że nie będą w stanie spełnić takich wymogów – zaznaczyła.
Beata Kempa odniosła się również do umowy Mercosur.
– Sprawa bardzo ważna, czyli omawianie umowy z Mercosur, czyli kwestia bezpieczeństwa żywnościowego i bezpieczeństwa ekonomicznego naszych polskich rolników. Ta sprawa jest niezwykle ważna. Rząd nie buduje mniejszości blokującej w tym zakresie. W tej sprawie prezydent będzie rozmawiał podczas różnych wizyt, które w tej chwili planuje, dlatego że to jest bardzo poważna sprawa. Także umowa Unia Europejska–Ukraina w zakresie handlu produktami rolnymi czy rolno-spożywczymi, to jest w tej chwili kwestia bezpieczeństwa ekonomicznego i bezpieczeństwa żywnościowego Polaków – dodała.
Doradca prezydenta odniosła się również do polityki zagranicznej, podkreślając wagę nadchodzącej wizyty Karola Nawrockiego w USA i rozmowy z prezydentem Donaldem Trumpem. W jej ocenie, rząd w tej sferze nie tylko zawodzi, ale wręcz ośmiesza siebie i Polskę – czego symbolem ma być „żenująca” instrukcja dla prezydenta przekazana przez MSZ.
– Przypominanie, że rząd odpowiada za politykę zagraniczną, to przepraszam bardzo, ale ani premier naszego rządu Donald Tusk, ani Radosław Sikorski, nie mają wejścia, mają zamknięte drzwi do Białego Domu, do przywódcy największego kraju i potęgi gospodarczej na świecie i to z powodu własnych działań oraz skandalicznych zresztą i niemądrych wypowiedzi, które nadal niestety mają miejsce. Rząd przysłał w ramach tego – jak powiedział – że odpowiada za politykę zagraniczną 'instrukcję’ dla pana prezydenta (…). Te półtorej strony A4 to jest delikatnie mówiąc żenujące. Pan Prezydent naprawdę wie, co ma w imieniu narodu polskiego poruszać z panem prezydentem Donaldem Trumpem – podkreśliła gość Radia Maryja.
Premier zapowiadał podczas Rady Gabinetowej: „My robimy, nie gadamy. Beata Kempa przypomniała, że prezydent Karol Nawrocki, jeszcze w czasie kampanii wyborczej, powiedział bardzo wyraźnie, że zapędzi rząd Donalda Tuska do pracy.
– Sceptycznie spoglądam na to, czy ten rząd w ogóle jest w stanie do tej pracy się zabrać. Po pierwsze, dlatego że nie ma żadnej koncepcji. Po drugie, to jest kwestia takiego myślenia czy umiejętności i zdolności do myślenia propaństwowego. Tego tutaj również nie widzę. Po trzecie, jest złożony z różnych ugrupowań, które jakby wykluczają się wektorowo, wzajemnie, jeśli chodzi o poglądy na różne kwestie, które miałyby mieć przełożenie na działania legislacyjne. Więc powstaje potężny chaos i bałagan – zaznaczyła.
W rozmowie pojawił się również temat obecnej sytuacji w sądownictwie i działań ministra Waldemara Żurka. Beata Kempa wskazała, że jego działania, jak np. odwoływanie prezesów sądów czy groźby wobec sędziów, spotykają się już z oporem samych środowisk prawniczych. Jej zdaniem mamy do czynienia z próbą politycznego przykrycia afer i braku reform, a nie rzeczywistą chęcią uzdrowienia wymiaru sprawiedliwości.
– Pan minister Żurek nie ma kompletnie żadnego pomysłu na poprawę kondycji wymiaru sprawiedliwości. Będziemy mieli do czynienia po prostu z takim trochę rządzeniem, delikatnie mówiąc, spektakularnie szarpanym w celu przypodobania się własnemu szefowi – zaakcentowała Beata Kempa.
Całość rozmowy w audycji „Aktualności dnia” można wysłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl



