fot. PAP/EPA

Donald Trump grozi konsekwencjami, jeśli nie dojdzie do spotkania na linii Putin-Zełenski

Prezydent Donald Trump ostrzega, że będą konsekwencje, jeśli nie dojdzie do rozmowy W. Zełenskiego z W. Putinem.

Wciąż nie wiemy, czy i kiedy dojdzie do spotkania Wołodymyra Zełenskiego z Władimirem Putinem. Amerykanie przekonywali, że Rosja jest gotowa i chętna do rozmów. Ukraiński prezydent wyraził przekonanie, iż blokada jest po stronie Rosji. Wytknął Moskwie, że jej propozycje pokojowe nie oznaczają rzeczywistych ustępstw dla Ukrainy.

– Nie sądzę, żeby to, co powiedziała strona rosyjska – że ​​nie jest gotowa do dalszego zajmowania Ukrainy – było ustępstwem – mówił prezydent Ukrainy.

Władimir Putin żąda, aby Ukraina zrezygnowała z całego wschodniego Donbasu, zrezygnowała z ambicji członkostwa w NATO, zachowała neutralność i nie wpuszczała wojsk zachodnich do kraju w zamian za zaprzestanie rosyjskich ataków.

„Putin jest gotów spotkać się z prezydentem Zełenskim pod warunkiem, że to spotkanie faktycznie przyniesie konkretne decyzje. Spotkanie tylko po to, aby Zełenski miał kolejną okazję pojawić się na scenie, nie jest według nas przydatne” – podał Siergiej Ławrow, szef rosyjskiej dyplomacji. 

Siergiej Ławrow zaprzeczył, wbrew wcześniejszym deklaracjom Białego Domu, by Władimir Putin zgodził się na spotkanie z Wołodymyrem Zełenskim. Donald Trump mówi wprost: jeśli nie dojdzie do spotkania Putin–Zełenski, konsekwencje mogą być bardzo poważne.

– To zależy od nich. Zawsze powtarzam, że do tanga trzeba dwojga. Uważam, że powinni się spotkać razem – zanim ja do nich dołączę – i zawrzeć umowę. Zobaczymy, co wydarzy się w ciągu najbliższego tygodnia lub dwóch. Wówczas – jeśli będę musiał – zainterweniuję bardzo stanowczo. I albo dojdziemy do porozumienia, albo nie. Ludzie umierają i chcę to zatrzymać – podsumował prezydent USA.

Donald Trump w każdej chwili może ponownie zagrozić Rosji, że bez porozumienia pokojowego będą ją czekać kolejne amerykańskie sankcje.

TV Trwam News

drukuj