Sędzia P. Radzik: Jestem przekonany, że teraz minister Żurek podejmie kroki formalno-prawne wobec rzeczników dyscyplinarnych, jak i samej KRS
Minister Żurek będzie chciał pokazać pewnemu środowisku politycznemu – które go wspiera – to, jaki jest „odważny”, jaki jest „twardy”. Będzie chciał taką akcję podjąć wobec rzeczników dyscyplinarnych, jak i wobec samej KRS. (…) Oczywiście władza może przyjść w nocy, może wywalić drzwi, ci ludzie są niestety do wszystkiego zdolni i przykro to mówić, że w kraju środka Europy, w kraju będącym w Unii Europejskiej, w kraju tradycji prawa rzymskiego dzieją się takie rzeczy. Obecna władza stosuje prawo, jak je rozumie i ciągle szuka jakichś postaw prawnych, a jak nawet ich nie ma, to stosuje regułę „a contrario” i jakoś stara się funkcjonować – powiedział sędzia Przemysław Radzik, zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych, w środowej audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.
We wtorek doszło do próby bezprawnego wtargnięcia do siedziby Krajowej Rady Sądownictwa. Sędzia Przemysław Radzik zwrócił uwagę, że w ubiegły piątek do biura Rzecznika Dyscyplinarnego wpłynęło pismo podpisane przez sędziego Mariusza Ulmana, który uzurpuje sobie prawo do pełnienia funkcji Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych po tym, jak z tego stanowiska nielegalnie odwołano sędziego Piotra Schaba.
– Pan Mariusz Ulman napisał, że we wtorek, czyli 19 sierpnia przyjedzie do naszego biura po to, żeby zabrać nasze akta i żąda ich przygotowania. Żądał przygotowania akt z okresu pięciu lat. Wczoraj przez cały dzień nie działo się nic. Nikogo nie było. Wszyscy byliśmy w pracy, jak zawsze. Już pojechaliśmy do domów, kiedy około godziny 16.30 otrzymaliśmy informację, że jacyś ludzie są na terenie budynku i żądają od ochrony wydania kluczy do naszych gabinetów. Niezwłocznie przyjechaliśmy i okazało się na podstawie rozmów z ochroną, że był tutaj osobnik, który przedstawił się jako Dominik Czeszkiewicz. To jest sędzia, dyrektor Departamentu Nadzoru Administracyjnego Ministerstwa Sprawiedliwości, któremu towarzyszyła jakaś jeszcze jedna osoba. Ci panowie zażądali dostępu do naszych gabinetów, odmówiono im. Wówczas z recepcji – tutaj w budynku – pobrali sobie samowolnie karty dla kurierów, które są takie dyżurne. Przy pomocy tych kart otworzyli drzwi korytarza do naszego biura, po czym usiłowali otworzyć drzwi naszych gabinetów. To się nie udało, bo raz, że to są inne kody, a dwa, że te drzwi są zamykane jeszcze na klucz – mówił zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych.
#KRS Doszło do bezprawnego wtargnięcia do siedziby @KRS_RP i próby wejścia do pomieszczeń Rzeczników Dyscyplinarnych Sędziów Sądów Powszechnych. Dzięki postawie pracownicy ochrony to się nie udało!!!
Żadnych akt nie zabrano, szaf nie rozpruto. pic.twitter.com/R3BlsNP5uj— Krajowa Rada Sądownictwa (@KRS_RP) August 19, 2025
Do tej pory – jak zaznaczył gość „Aktualności dnia” – nie udało się uzyskać monitoringu, ponieważ wymagana jest specjalna zgoda władz uczelni, gdzie wynajmują swoje pomieszczenie.
Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych przypomniał, że w zeszłym roku w lipcu do KRS wybrało się dwóch prokuratorów w towarzystwie trzydziestu uzbrojonych policjantów, którzy rozpruli szafy pancerne tylko po to, żeby zabrać akta dyscyplinarne sędziego Waldemara Żurka, obecnego szefa resortu sprawiedliwości.
Rok temu użyli łomów, aby rozpruć szafy pancerne i zabrać akta dyscyplinarne sędziego Żurka. Dziś, jego podwładny, dyrektor w ministerstwie sprawiedliwości, używając bezprawnie pozyskanej karty magnetycznej, usiłuje pokonać zabezpieczenia drzwi naszych gabinetów w budynku…
— Przemysław W. Radzik (@ZRDSSP_Radzik) August 19, 2025
– Ta obecna akcja jest w pewnym sensie kontynuacją tego. Chodzi o to, żeby pod pozorem tego, że nie chcieliśmy wydać akt spraw, mieć pretekst, zawiadomić policję i prokuraturę, żeby ten sam – używając kolokwializmu – manewr powtórzyć, jak w zeszłym roku – zauważył sędzia Przemysław Radzik.
Jak dodał, teraz ze strony ministra Waldemara Żurka należy się spodziewać podjęcia kroków formalno-prawnych.
– Jestem przekonany, że minister Żurek taką akcję podejmie. (…) On będzie chciał pokazać pewnemu środowisku politycznemu – które go wspiera – to, jaki jest „odważny”, jaki jest „twardy”. Będzie chciał taką akcję podjąć wobec rzeczników dyscyplinarnych, jak i wobec samej KRS. (…) Oczywiście władza może przyjść w nocy, może wywalić drzwi, ci ludzie są niestety do wszystkiego zdolni i przykro to mówić, że w kraju środka Europy, w kraju będącym w Unii Europejskiej, w kraju tradycji prawa rzymskiego dzieją się takie rzeczy. Obecna władza stosuje prawo, jak je rozumie i ciągle szuka jakichś postaw prawnych, a jak nawet ich nie ma, to stosuje regułę „a contrario” i jakoś stara się funkcjonować. Szkoda, że ze szkodą dla obywateli, bo dla żadnego z nas nie jest to sytuacja bezpieczna. Jeżeli w Polsce prokuraturą kieruje uzurpator, niejaki pan Korneluk i on podpisuje wnioski o podsłuchy wobec obywateli, to ta sytuacja nie jest sytuacją normalną i kiedyś państwo polskie będzie płaciło z tego tytułu olbrzymie odszkodowania – powiedział gość „Aktualności dnia”.
Cała rozmowa z sędzią Przemysławem Radzikiem dostępna jest [tutaj].
radiomaryja.pl



