Izraelczycy tłumnie wyszli na ulice, domagając się zakończenia wojny w Strefie Gazy i uwolnienia zakładników
Izraelczycy tłumnie wyszli na ulice. Domagali się zakończenia wojny w Strefie Gazy i uwolnienia zakładników.
Izraelczycy mówią: „Dość!”. W niedzielę wyszli na ulice miast w całym kraju, domagając się końca wojny i powrotu do domu swoich bliskich przetrzymywanych w Gazie.
– Rząd planuje rozszerzenie wojny, w wyniku której zginą zakładnicy, co doprowadzi do śmierci wielu niewinnych osób w Strefie Gazy. Chcemy temu zapobiec, zanim będzie za późno! – mówił Shahar, jeden z uczestników protestu.
– Chcemy, żeby świat usłyszał, że w Izraelu są inne opinie. Nie wszyscy są za wojną. Większość, która milczy, jest przeciwna wojnie, zniszczeniu Gazy. Mamy nadzieję na pokój – powiedział Adi, inny uczestnik demonstracji.
– Uważamy, że wojna nie ma już żadnego celu i musimy ją zakończyć dla dobra Izraelczyków, a także Palestyńczyków. Martwimy się o naszych ludzi, ale martwimy się także o mieszkańców Gazy. Chcemy przywrócić pokój i spokój w tym regionie – wskazał Havis.
Podczas demonstracji w Tel Awiwie wyświetlono nagranie jednego z izraelskich zakładników przetrzymywanych w Gazie.
– Wszyscy moi znajomi, wszyscy moi przyjaciele – wyjdźcie na ulice, zróbcie hałas w sposób, jaki tylko wy potraficie – zaakcentował Matan Zangauker, izraelski zakładnik przetrzymywany w Gazie.
Następnie głos zabrała matka zakładnika, Einav Zangauker.
– Moje serce płonie z tęsknoty za moim Matanem. Synu! Ja i cały naród, robimy wszystko, co w naszej mocy dla ciebie, dla wszystkich zakładników – oznajmiła Einav Zangauker.
Protesty skrytykował premier Benjamin Netanjahu.
– Ci, którzy dziś wzywają do zakończenia wojny bez porażki Hamasu, nie tylko usztywniają pozycję Hamasu i opóźniają uwolnienie naszych zakładników, ale także zapewniają, że horror z 7 października będzie się powtarzał w kółko, a nasi synowie i córki będą musieli walczyć w niekończącej się wojnie – stwierdził premier Izraela.
Pokonanie Hamasu to dziś główny cel izraelskiego rządu – zaznaczył Benjamin Netanjahu. Tymczasem każdego dnia w Gazie giną niewinne ofiary tej wojny.
TV Trwam News



