fot. PAP/EPA

Prezydent Ukrainy spotka się w poniedziałek z prezydentem USA

W poniedziałek Wołodymyr Zełenski będzie rozmawiał z Donaldem Trumpem. Do Waszyngtonu nie poleci jednak sam. Będzie mu towarzyszyło kilkoro europejskich przywódców i szef NATO.

Po rozmowie Donald Trump–Władimir Putin prezydent Ukrainy został zaproszony do Białego Domu. Na rozmowy do Waszyngtonu nie pojedzie sam. Będą mu towarzyszyli szefowa Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen; kanclerz Niemiec, Friedrich Merz; fiński prezydent, Alexander Stubb; prezydent Francji, Emmanuel Macron; premier Włoch, Giorgia Meloni; sekretarz generalny NATO, Mark Rutte.

– To już jest kwestia taktyki negocjacyjnej, jak spowodować, aby to stanowisko zachodnioeuropejskie było tam obecne. Nie jest to przedmiotem naszej krytyki, że ktoś jeszcze dodatkowo chce jechać do Waszyngtonu, jeśli ma to być ten czy tamten premier, prezydent z państw sojuszniczych. Przyjmujemy to do wiadomości, natomiast prezydent Karol Nawrocki uda się do Waszyngtonu trzeciego września – mówił Marcin Przydacz, szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej.

 Prezydent Ukrainy przybył w niedzielę do Brukseli. W belgijskiej stolicy uczestniczył w telekonferencji państw tworzących tzw. koalicję chętnych.

– Ukraina musi być w stanie utrzymać swoją suwerenność i integralność terytorialną – powiedziała Ursula von der Leyen, szefowa Komisji Europejskiej.

– Bardzo ważne jest, że jesteście z nami i żebyśmy rozmawiali z Ameryką razem. Ważne jest, żeby Waszyngton był z nami – dodał prezydent Ukrainy.

Polskę w czasie rozmów reprezentował szef MSZ, wicepremier Radosław Sikorski.

 „[…] Podkreśliłem, że aby nastał pokój, trzeba wywrzeć nacisk na agresora a nie na ofiarę agresji” – wskazał wicepremier Radosław Sikorski.

W tej sprawie jednogłośnie mówią rząd i prezydent.

– Pokój oczywiście jest wartością. Chcielibyśmy wszyscy zakończenia wojny, ale nie chcielibyśmy sytuacji, w której Rosja wyszłaby z tych negocjacji z poczuciem zwycięstwa – akcentował Marcin Przydacz.

 Na stole negocjacyjnym są gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy, ale bez członkostwa w NATO. Wysłannik prezydenta USA, Steve Witkoff, potwierdził, że Rosja zgodziła się na te przełomowe gwarancje bezpieczeństwa.

Według medialnych doniesień W. Putin miał domagać się przejęcia całego ukraińskiego Donbasu – to miałby być warunek zakończenia wojny.

– Skoro kwestia terytorialna jest tak ważna, to powinna być omawiana wyłącznie przez przywódców Ukrainy i Rosji na trójstronnym spotkaniu Ukraina-Stany Zjednoczone-Rosja – stwierdził Wołodymyr Zełenski.

W podobnym tonie wypowiadają się unijni politycy. Szefowa Komisji Europejskiej stwierdziła, że granic międzynarodowych nie da się zmienić siłą. To decyzje, które może podjąć tylko Ukraina. Więcej będziemy wiedzieli po poniedziałkowym spotkaniu w Białym Domu.

– Nie można zawrzeć porozumienia pokojowego, dopóki obie strony nie ustąpią. Nie można zawrzeć porozumienia pokojowego, dopóki obie strony nie pójdą na ustępstwa – zwrócił uwagę sekretarz stanu USA, Marco Rubio.

Donald Trump podkreślił, iż liczy, że uda się osiągnąć porozumienie.

„DUŻY POSTĘP W SPRAWIE ROSJI. BĄDŹCIE NA BIEŻĄCO” – napisał Donald Trump w mediach społecznościowych.

Jeżeli poniedziałkowe spotkanie przebiegnie pomyślnie, to amerykański prezydent chciałby wspólnie spotkać się z W. Zełenskim i W. Putinem. Według nieoficjalnych informacji to spotkanie miałoby odbyć się w piątek, 22 sierpnia.

TV Trwam News

drukuj