Pos. Z. Kuźmiuk: Jeśli polskie państwo upomniałoby się o zwrot środków przyznanych w ramach KPO, czeka je długa droga sądowa raczej z przegraną niż wygraną
Politycy Prawa i Sprawiedliwości wskazują, że państwo nie odzyska środków przyznanych w ramach kontrowersyjnego programu dotacyjnego finansowanego ze środków Krajowego planu Odbudowy.
Wnioski o dofinansowanie były składane zgodnie z kryteriami, a projekty – mimo że dziś budzą wątpliwości – zostały formalnie zaakceptowane przez administrację.
Środki, które miały wspierać gospodarkę po pandemii, były przeznaczane m.in. na jachty i wymianę mebli. Pieniądze miały trafić do osób powiązanych z koalicją rządzącą.
Władze zapowiedziały kontrole. Poseł Prawa i Sprawiedliwości, Zbigniew Kuźmiuk, powiedział w poniedziałkowym „Polskim Punkcie Widzenia” w TV Trwam, że odzyskanie tych środków nie będzie możliwe.
– Jeżeli polskie państwo upominałoby się o zwrot tych środków, to moim zdaniem czeka je bardzo długa droga sądowa, raczej z przegraną niż wygraną. Jeżeli ktoś złożył wniosek spełniający wszystkie kryteria zawarte w regulaminie określanym przez RSO i następnie według właśnie tego wniosku zrealizował ten projekt, czyli powiedzmy kupił ten jacht i go później wydzierżawił, żeby przynosił mu dochody, to oznacza, że on dokładnie wywiązał się z tego, co napisał we wniosku. To, co mówi teraz premier, że zacznie się sprawdzanie, że zacznie się dochodzenie, że zacznie się żądanie zwrotu tych środków, to jest po prostu – mówiąc po młodzieżowemu – zwyczajna ściema – podkreślił Zbigniew Kuźmiuk.
Politycy PiS-u postulują, by sprawą afery związanej z KPO zajęła się sejmowa komisja śledcza. Sprawa trafi też do Centralnego Biura Antykorupcyjnego.
Aferą zajmie się ponadto Prokuratura Europejska. Jak wskazują posłowie opozycji, najprawdopodobniej postępowanie potrwa wiele lat i zakończy się bez rezultatu.
Warto zauważyć, że środki wypłacane dla branż hotelowej i pochodziły z polskiego budżetu. Rząd ma dopiero wnioskować o nie do Brukseli.
RIRM




