Pos. M. Gróbarczyk: Rząd zapewnia, że będzie budować i nie odpuści realizacji inwestycji, a za plecami odbywa się wyprzedaż majątku, która ma kluczowe znaczenie pod kątem realizacji inwestycji
Rząd zapewnia, że będzie budować i nie odpuści realizacji inwestycji, a za plecami odbywa się wyprzedaż majątku, która ma kluczowe znaczenie pod kątem realizacji inwestycji. Nie ma sensu realizacja terminala, skoro nie będzie możliwości połącznia tego z drogą kolejową. Jak może funkcjonować taki terminal, skoro główna droga transportowa będzie znajdowała się w obcych rękach. Taką mamy dzisiaj rzeczywistość. Zapewnienia, które słyszymy, w gruncie rzeczy nie mają większego znaczenia, ponieważ co innego jest realizowane w ramach polityki Donalda Tuska – mówił Marek Gróbarczyk, poseł Prawa i Sprawiedliwości, były minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
Budowa terminala kontenerowego w Świnoujściu póki co nie zostanie wstrzymana. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargi organizacji ekologicznych z Polski i Niemiec. To istotna decyzja, szczególnie w kontekście wcześniejszych prób blokowania kluczowych inwestycji infrastrukturalnych w Polsce.
– Nie bez powodu zdarzyło się tak, że sąd ugiął się i jednak wydał decyzję negatywną w stosunku do próby zablokowania tej inwestycji. Przypomnę tylko, iż ten sam sąd parę lat temu potrafił zablokować modernizację Odry. Nakazał wręcz rozbiórkę wszelkiego rodzaju budowli hydrotechnicznych czy ostróg, wskazując na to, jaki kierunek był przyjęty w wydawaniu decyzji w tym zakresie. W obecnym przypadku inwestycja budowy terminala kontenerowego w Świnoujściu została rozpoczęta przez nasz rząd, zostały podpisane wszelkiego rodzaju umowy, został znaleziony inwestor, przyjęto finansowanie w zakresie budowy toru podejściowego do Świnoujścia. To był cały zakres działań, które zostały już wykonane. Już wtedy rozpoczęły się protesty w tym zakresie. To przecież działania strony niemieckiej przy użyciu polskich pseudoekologów, którzy byli wykorzystywani do tego, by zablokować realizacje inwestycji. Inwestycja ma ogromne znaczenie pod kątem dochodów budżetowych. Szacowane przychody z tytułu przeładunku kontenerów i wynikającego z tego tytułu podatku to ponad 10 mld zł, które mają wpływać do polskiego budżetu – zauważył Marek Gróbarczyk.
Decyzja w sprawie terminala kontenerowego w Świnoujściu nie kończy sporu wokół tej strategicznej inwestycji. Pomimo oddalenia skarg, nadal istnieje możliwość odwołania do sądu drugiej instancji, co może wydłużyć i skomplikować cały proces. Od dłuższego czasu obserwowane są działania mające na celu blokowanie kluczowych projektów infrastrukturalnych na Odrze, w tym także próby ustanowienia nowych form ochrony przyrody, które uniemożliwiłyby rozwój żeglugi śródlądowej.
– Mam ogromne podejrzenia i obawy, czy strona niemiecka odpuści. Mając swojego premiera w Warszawie, wszystko można uczynić, w związku z tym pozostaje druga instancja. Obym był złym prorokiem, ale organizacje będą odwoływać się od tej decyzji. Sprawa ponownie nabierze być może negatywnych skutków, gdyż nie wiadomo, jaki wyrok wyda sąd drugiej instancji. Jedno jest oczywiste, próby trwają od dawna. Wszystkie pieniądze w ramach inwestycji zostały wycofane przez rząd Donalda Tuska z realizacji odrzańskiej linii wodnej. Dodatkowo na tym terenie próbuje się ustanowić park narodowy. Dąży się do zablokowania na lata wszelkiego rodzaju inwestycji i żeglugi lądowej, a to jest podstawowy element w zakresie funkcjonowania terminala kontenerowego, gdyż towary będą mogły płynąć przede wszystkim w kierunku Niemiec, bo połączenie Dolnej Odry w postaci piątej klasy żeglowności umożliwia żeglugę aż do Berlina i dalej łączy się z całym systemem niemieckich dróg śródlądowych. Te towary w bardzo łatwy sposób będą mogły być dostarczane i dowożone z portu Szczecin-Świnoujście – oznajmił poseł PiS.
Oddalenie skarg niemieckich organizacji ekologicznych pokazuje, że presja społeczna w obronie kluczowych inwestycji może przynieść realne efekty. Coraz większa świadomość Polaków w sprawach strategicznych sprawia, iż trudniej jest wykorzystywać zagraniczne argumenty do blokowania projektów ważnych dla rozwoju kraju.
– Polski Sąd Administracyjny potrafi wydawać tego typu wyroki. Zablokował możliwość protestów niemieckich, ale tylko i wyłącznie w wyniku dużej presji społecznej. Dzisiaj świadomość Polaków jest tak duża, że nie sposób było podpierać się opiniami niemieckimi i blokować inwestycje. To jest przykład podobny jak z CPK. Wszyscy wierzą, mają nadzieję, a przede wszystkim nie chcą dopuścić do tego, by Polska była pozbawiona tak istotnej i rozwojowej infrastruktury, jak terminal kontenerowy w Świnoujściu – stwierdził były minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej.
Mimo deklaracji rządu o kontynuacji strategicznych inwestycji, równolegle podejmowane są działania, które mogą realnie je zablokować. Proces wyprzedaży majątku spółek Skarbu Państwa, w tym gruntów należących do PKP Cargo w rejonie portów, budzi poważne obawy o przyszłość kluczowych projektów infrastrukturalnych. Szczególnie niepokojące są informacje o przetargach na tereny w bezpośrednim sąsiedztwie terminala kontenerowego w Świnoujściu, których przejęcie przez zagraniczne podmioty mogłoby zablokować jego funkcjonowanie.
– To jest rzecz najbardziej skandaliczna i potwierdzająca, że proces blokowania polskich inwestycji, przede wszystkim w gospodarce morskiej, nie zakończył się. Równolegle trwają wyprzedaże gruntów, które należą do PKP Cargo. Jest to ziemia, która znajduje się przede wszystkim w otoczeniu portów, a więc Świnoujście i rozjazd kolejowy, który jest kluczowy, jeśli chodzi o połączenie z terminalem kontenerowym, jest wystawiony na przetarg nieograniczony, a co za tym idzie, może go kupić każdy. Niewykluczone, że nabywcą będzie jakaś niemiecka spółka, która przekieruje albo zablokuje możliwość przejazdów i połączenia się z terminalem (…). Rząd zapewnia, że będzie budować i nie odpuści realizacji inwestycji, a za plecami odbywa się wyprzedaż majątku, która ma kluczowe znaczenie pod kątem realizacji inwestycji. Nie ma sensu realizacja terminala, skoro nie będzie możliwości połącznia tego z drogą kolejową. Jak może funkcjonować taki terminal, skoro główna droga transportowa będzie znajdowała się w obcych rękach. Taką mamy dzisiaj rzeczywistość. Zapewnienia, które słyszymy, w gruncie rzeczy nie mają większego znaczenia, ponieważ co innego jest realizowane w ramach polityki Donalda Tuska – akcentował polityk.
Całą rozmowę z Markiem Gróbarczykiem można odsłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl



