A. Maciejewski: Dzisiaj naprawdę jesteśmy poobijani jako społeczeństwo. Wyciągajmy wnioski i nie pozwólmy, aby zniszczono coś, co się nazywa niepodległością i suwerennością
Dzisiaj naprawdę jesteśmy poobijani jako społeczeństwo, jako państwo – podważony Trybunał Konstytucyjny; niezaprzysiężonych pięciu sędziów Trybunału; KRS nie jest KRS-em; sędziowie nie są sędziami, wyroki nie są wyrokami; podważane są prerogatywy prezydenta. W taki sposób naprawdę dochodziło do rozbiorów Polski. To się kończyło katastrofą w historii Polski. Wyciągajmy wnioski i nie pozwólmy na to, aby w taki sposób zniszczyć coś, co się nazywa niepodległością i suwerennością – mówił politolog Andrzej Maciejewski w programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam.
Nie milkną echa po słowach marszałka Szymona Hołowni, który powiedział, że nakłaniano go do zablokowania zaprzysiężenia prezydenta Karola Nawrockiego. Mec. Bartosz Lewandowski złożył wniosek o przesłuchanie marszałka Sejmu w charakterze świadka. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, Piotr Skiba, poinformował – jak podaje serwis niezlaezna.pl – że będą próbowali w najbliższych dniach bądź tygodniach przesłuchać marszałka Sejmu.
– Pan marszałek chyba zapomniał, że już nie jest dziennikarzem. On jest osobą publiczną, jest drugą osobą w państwie polskim. To, co powiedział w telewizji (…) ma swoje konsekwencje. Zapomniał o bardzo istotnej kwestii, że jako osoba publiczna, jako poseł, jako marszałek, że każdy, kto pełni funkcję publiczną, a będzie miał wiedzę o popełnieniu lub możliwości popełnienia przestępstwa, jest zobligowany do powiadomienia odpowiednich instytucji państwa polskiego. To wynika z jego obowiązków. To, co pan marszałek zrobił w ostatnim czasie, po swoich publikacjach w mediach społecznościowych, oznacza tylko jedno – zaczyna się wykręcać, bo chyba ktoś mu uzmysłowił, że konsekwencje są tu w obie strony – wskazał Andrzej Maciejewski.
– Dzisiaj naprawdę jesteśmy poobijani jako społeczeństwo, jako państwo – podważony Trybunał Konstytucyjny; niezaprzysiężonych pięciu sędziów Trybunału; KRS nie jest KRS-em; sędziowie nie są sędziami, wyroki nie są wyrokami; podważane są prerogatywy prezydenta. W taki sposób naprawdę dochodziło do rozbiorów Polski. To się kończyło katastrofą w historii Polski. Wyciągajmy wnioski i nie pozwólmy na to, aby w taki sposób zniszczyć coś, co się nazywa niepodległością i suwerennością – zaznaczył.
Politolog Andrzej Maciejewski wskazał, że politycy Polski 2050 od pewnego czasu próbują wybić się ponad liderów Platformy Obywatelskiej, pokazując swoją „odrębność”, zasadniczość, program i priorytety.
– Poszczególne partie mają swoje sprawy do ugrania (…). Wypowiedź Szymona Hołowni i reakcje koalicjantów na tę wypowiedź – ze strony polityków – głównie Koalicji Obywatelskiej, ale też Lewicy – padły mocne, niekiedy obraźliwe słowa, pod adresem Szymona Hołowni – pokazuje, że wewnątrz, pod dywanem, trwa słynna walka buldogów. Na zewnątrz tego jeszcze nie widzimy, nie słyszymy. Nie minęło wiele od powstania nowego, starego rządu, ale tak naprawdę koalicja [Donalda Tuska – red.] trzeszczy. Pytanie, kiedy będzie kolejne przesilenie. W mojej ocenie do końca roku. Nie zdziwmy się i może za bardzo nie przyzwyczajajmy do wielu twarzy ministrów – podkreślił Andrzej Maciejewski.
Politolog odniósł się również do Deklaracji Polskiej ogłoszonej przez Prawo i Sprawiedliwość. Ze strony Konfederacji nie było poparcia dla tych postulatów.
– Jeżeli mamy deklaracje, które są bardzo jasne i chyba zasadniczo zbieżne z punktami Konfederacji, to nie do końca rozumiem stanowiska Konfederacji, bo to nie ma nic wspólnego z jakąkolwiek uległością. To powinno pokazać, że są sprawy, które są nad interesem partyjnym, są propolskie i one powinny być na pierwszym miejscu – mówił gość programu.
radiomaryja.pl



