fot. PAP/Marcin Obara

Pos. M. Ociepa: Rekonstrukcja miała za zadanie odciąganie uwagi opinii publicznej od tego, że rząd nie radzi sobie z rządzeniem. Rekonstrukcja miałaby sens, gdyby poddał się jej premier Donald Tusk

Rekonstrukcja rządu to spektakl bez znaczenia. Ona od samego początku miała za zadanie odciąganie uwagi opinii publicznej od rzeczy ważnych, a mianowicie od tego, że rząd nie radzi sobie z rządzeniem na wielu odcinkach. Rekonstrukcja miałaby sens, gdyby poddał się jej premier. Problemem Platformy Obywatelskiej, rządu i państwa polskiego jest Donald Tusk. Gdyby byłaby tu wola zmiany, można byłoby mówić o nowym otwarciu – powiedział poseł Marcin Ociepa z Prawa i Sprawiedliwości w środowym programie „Polski Punkt Widzenia” w TV Trwam.

W środę premier Donald Tusk ogłosił sfinalizowanie rekonstrukcji rządu. Gabinet Prezesa Rady Ministrów skurczył się z 26 do 21 ministrów. Większość zmian jest kosmetyczna, a część wzbudziła emocje. Przykładem jest wybór Waldemara Żurka, będącego upolitycznionym sędzią, na stanowisko ministra sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego.

– Spektakl bez znaczenia. To trochę, jak z Titaniciem, który zderzył się z górą lodową. Muzyka jeszcze na nim gra, ale idzie na dno. Rekonstrukcja od samego początku miała za zadanie odciąganie uwagi opinii publicznej od rzeczy ważnych, a mianowicie od tego, że rząd nie radzi sobie z rządzeniem na wielu odcinkach. (…) Rekonstrukcja miałaby sens, gdyby poddał się jej premier. Problemem Platformy Obywatelskiej, rządu i państwa polskiego jest Donald Tusk. Gdyby byłaby tu wola zmiany, można byłoby mówić o nowym otwarciu – zaznaczył poseł Marcin Ociepa.

Polityk powiedział, że „Donald Tusk postanowił udowodnić tym, którzy narzekali na niektórych ministrów, że może być jeszcze gorzej. Narzekaliśmy na ministra sprawiedliwości, Adama Bodnara; na nielegalne przejęcie Prokuratury Krajowej, na powołanie specjalnego zespołu prokuratorów, który ściga żołnierzy broniących granicy”.

– Za Adama Bodnara wchodzi sędzia Waldemar Żurek, który jest symbolem upolitycznienia sądownictwa w Polsce. Mówimy o sędzi mającym nas sądzić, jak Temida z opaską na oczach, a więc sprawiedliwie, nie patrząc na poglądy polityczne i różnice. Jedocześnie wychodził on na manifestacje antyrządowe, kiedy u władzy była Zjednoczona Prawica. (…) Można się spodziewać poluzowania resztek hamulców, które jeszcze funkcjonowały w Ministerstwie Sprawiedliwości – wskazał.

Na stanowisku szefa resortu obrony narodowej pozostał Władysław Kosiniak-Kamysz. Marcin Ociepa ocenił, że lider Polskiego Stronnictwa Ludowego „odgrywa dwuznaczną rolę w całym układzie. Jest jednym z niewielu ludzi, którzy czasem zdradzają to, że myślą o państwie. Niestety, żyruje rząd Donalda Tuska, więc bierze za to odpowiedzialność”.

– W MON potrzebny jest polityk stateczny, spokojny. Władysław Kosiniak-Kamysz takim politykiem jest. Niech wyborcy PSL oceniają jego udział w złych rządach. Natomiast mogło być znacznie gorzej. (…) Mamy przecież tam wiceministra Cezarego Tomczyka. To przykład niezwykle agresywnego polityka PO, partyjnego funkcjonariusza, który nie rozumie, że resort obrony narodowej nie jest do uprawiania partyjnej polityki, tylko do budowy zdolności obronnych państwa polskiego i jednocześniedo budowy szerokiego konsensusu wokół tego. Obronność to nie są żarty – podkreślił były wiceminister obrony narodowej.

Poseł Prawa i Sprawiedliwości został także zapytany o największe wyzwania, jakie stoją obecnie przed Ministerstwem Obrony Narodowej. W tym kontekście gość TV Trwam powiedział, że powinniśmy się skupić m.in. na „liczebności sił zbrojnych”.

– Niektórzy promowali armię małą, a nowoczesną. Armia musi być taka i taka. Przykład Ukrainy pokazał, że jak się ma duże terytorium, to trzeba mieć też ludzi, którzy mogą go bronić. Są też morale ludzi. Nie możemy – a to robi rząd Donalda Tuska – stawiać zarzutów żołnierzom, którzy bronią naszej granicy. (…) Trzecim wyzwaniem jest sprzęt. Spowolniły zbrojenia, które zapoczątkowaliśmy. (…) Wreszcie jest amunicja. Musimy iść w produkcję własną oraz współpracą międzynarodową w tym zakresie – zwrócił uwagę polityk.

radiomaryja.pl

drukuj