fot. PAP/Leszek Szymański

[TYLKO U NAS] Prof. A. Gil: Rekonstrukcja rządu nie przyniesie zasadniczych zmian kierunku

Poza personaliami trudno przy rekonstrukcji rządu mówić o zasadniczych  zmianach kierunku czy zamierzeniach – powiedział we wtorkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja prof. Andrzej Gil, politolog z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Doszło dziś do rekonstrukcji rządu premiera Mateusza Morawieckiego. W tym kontekście prof. Andrzej Gil powiedział, że „trudno to nazwać zmianami w sensie strukturalnym, ideowym”.

– Oczywiście personalnie są to zmiany, natomiast wszyscy główni politycy Prawa i Sprawiedliwości podkreślają, że to jest jedna drużyna i nieprzypadkowo zmiany zostały nazwane „aksamitnymi”. (…) Ci, którzy przyszli, to ludzie, którzy zazwyczaj w jakiś sposób byli związani z rządem jako jego wiceministrowie bądź ludzie ze ścisłej elity PiS-owskiej. Poza personaliami trudno tutaj mówić o zasadniczych  zmianach w kierunku czy zamierzeniach – zauważył gość Radia Maryja.

Na pytanie, dlaczego tzw. elity, establishment tak bardzo dzieli społeczeństwo, politolog odpowiedział, że „proces dzielenia elektoratu jest właściwy dla wszystkich polityków. To jest kwestia pewnej delikatności i umiejętności przekazania podstawowej wiedzy”.

– Prof. Jan Hartman ubrał w bardzo złe słowa – jak na etyka to są dziwne słowa – podstawową prawdę, że rzeczywiście społeczeństwo jest podzielone, jest dzielone i z tego świat polityki korzysta. Szkoda tylko, że w takiej formie, bo wygrażanie komuś, wyzywanie od chamów i prostaków nie jest językiem konsolidacji, a podziału. W ten sposób dążąc do jedności – jak rozumiem – prof. Hartman dokonuje kolejnych podziałów – wskazał.

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz powiedziała, że jeżeli jesienią br. PiS wygra wybory, to „my samorządowcy możemy pakować swoje zabawki albo one zostaną za nas zapakowane, bo samorządu już w Polsce nie będzie”. W tym kontekście prof. Andrzej Gil podkreślił, że „to jest histeria mająca na celu wzbudzenie polityczne”.

– Żebyśmy, Polacy, zaczęli się zastanawiać, że może jest w tym jakaś prawda. Powiedzmy w ten sposób – jest konstytucja, jest system państwa i nikt go nie zmienia. Nie ma na razie takiej możliwości i nie sądzę, żeby się ona pojawiła. Jak sądzę, system ten zostaje utrzymany. Samorządy były, są i będą. Myślę, że pani prezydent Dulkiewicz zbyt czarno widzi rzeczywistość, dlatego że nie słychać w Polsce, aby jakakolwiek siła polityczna chciała zlikwidować ustawę o samorządach i chciała wprowadzić rządy na wzór francuski. Doskonale wiemy, że w Europie są państwa, gdzie samorządy są bardzo minimalne – to jest układ ściśle centralistyczny, np. w Republice Francuskiej. Chyba w Polsce nikt Francją być nie chce – powiedział politolog.

Cała rozmowa z prof. Andrzejem Gilem dostępna jest [tutaj].

 RIRM

drukuj